Strzelanina w kościele w USA. Napastnika krzesłem obezwładnił pastor

Wioleta Wasylów
16 maja 2022, 07:54 • 1 minuta czytania
W kościele w Laguna Woods w Kalifornii napastnik otworzył ogień do zebranych tam wiernych i postrzelił co najmniej pięć osób, z czego jedną śmiertelnie. Policji udało się zatrzymać podejrzanego. Jest to już trzecia śmiertelna strzelanina w USA w ciągu ostatnich kilku dni. Podobne ataki miały też miejsce w Buffalo i Los Angeles.
W wyniku strzelaniny w kościele w Laguna Woods zginęła co najmniej jedna osoba. Fot. RINGO CHIU / AFP / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


Masowa strzelanina w kościele w Kalifornii

Policja została powiadomiona o masowej strzelaninie w położonej blisko 70 km na południowy wschód od centrum Los Angeles miejscowości Laguna Woods ok. godz. 13.30 czasu lokalnego. Okazało się, że podczas uroczystego bankietu zorganizowanego po porannym nabożeństwie przez tajwańską kongregację w Geneva Presbyterian Church przy Toro Road napastnik zablokował drzwi, a potem otworzył ogień do wiernych.

W momencie ataku w kościele przebywało ok. 30-40 osób. W wyniku strzelaniny zginęła jedna osoba ok. 40 lat, a co najmniej pięć innych (mężczyźni w wieku 66, 92, 82 i 75 lat oraz 86-letnia kobieta) z ciężkimi obrażeniami trafiło do szpitala.

Napastnik z Laguna Woods został zatrzymany. Obezwładnili go wierni

Jak powiedział cytowany przez "Los Angeles Times" jeden ze świadków, Jerry Chen, jeszcze przed przyjazdem policjantów napastnik został obezwładniony. Gdy przeładowywał broń, został uderzony krzesłem przez pastora. Po chwili upadł na ziemię, a uczestnicy bankietu związali mu nogi elektrycznym sznurem.

"Ta grupa wiernych wykazała się tym, co naszym zdaniem jest wyjątkowym bohaterstwem i odwagą. Można śmiało powiedzieć, że gdyby nie interweniowali, sytuacja mogłaby być znacznie gorsza" – podkreślił na konferencji prasowej zastępca szeryfa hrabstwa Orange Jeff Hallock.

Czytaj także: Tragedia nad jeziorem Balaton. 37-latek zaczął tonąć, gdy dzieliło go 20 metrów od brzegu

Potem podejrzany mężczyzna w wieku ok. 60 lat został aresztowany. Funkcjonariusze zabezpieczyli też dwie sztuki broni ręcznej, które miał przy sobie.

Napastnik prawdopodobnie nie mieszkał w pobliżu. "Przed rozpoczęciem nabożeństwa powitaliśmy go i wpuściliśmy na bankiet, choć go nigdy wcześniej nie widzieliśmy. On twierdził, że kilka razy uczestniczył w nabożeństwach, ale członkowie mieli wątpliwości, ponieważ nikt go nie rozpoznał" – tłumaczył Chen, świadek ataku.

Tymczasem policja z hrabstwa Orange podkreśla, że "w tej chwili nie wiadomo, co było motywem działania podejrzanego 60-latka", który - tak jak jego ofiary - jest pochodzenia azjatyckiego. "Obecnie staramy się ustalić, czy miał on jakiś cel, czy też jest to incydent związany z nienawiścią" – przekazał Hallock.

10 osób zginęło w strzelaninie w Buffalo

To już kolejna a masowa strzelanina w ciągu mijającego weekendu. W sobotę Buffalo w stanie Nowy Jork biały 18-letni chłopak najpierw zaczął strzelać do ludzi znajdujących się przed supermarketem Tops Friendly Market, a potem do klientów w sklepie.

Zabił 10 osób, a co najmniej 3 poważnie ranił. Funkcjonariuszom udało się zatrzymać sprawcę, który miał przy sobie karabin i był ubrany w kamizelkę kuloodporną i hełm wojskowy.

Czytaj także: Adwokat od "trumien na kółkach" usłyszał zarzut. Nie przyznaje się do winy

"Dowody, które ujawniliśmy do tej pory, nie pozostawiają wątpliwości, że 18-latek dopuścił się bezwzględnie przestępstwa na tle rasistowskim. Będzie ono ścigane jako przestępstwo z nienawiści" – poinformował cytowany przez Reutersa Joseph Gramaglia z policji w Buffalo. Aż 11 ofiar ataku było ciemnoskórych, a dwie białe. Ponadto ustalono, że zamieszczał on w Internecie rasistowskie wpisy. Nastolatkowi grozi dożywocie.

Czytaj także: https://natemat.pl/412195,liczba-pozwolen-na-bron-wystrzelila-jerzy-dziewulski-komentuje