Polska tancerka szczerze o współpracy z Jennifer Lopez. "Stworzyliśmy trochę taką małą rodzinę"

Joanna Stawczyk
08 lipca 2022, 14:28 • 1 minuta czytania
Klaudia Antos wybiła się dzięki 9. edycji programu "You Can Dance" w TVN. Potem postanowiła spełnić swój amerykański, taneczny sen i szkolić swoje umiejętności w USA. Jej talent, charyzma i prezencja otworzyły furtkę do współpracy z jedną z najgorętszych artystek - Jennifer Lopez. W najnowszym wywiadzie polska tancerka opowiedziała o tym, jak to jest błyszczeć na scenie u boku międzynardowej gwiazdy. Jak im się pracuje?
Klaudia Antos o współpracy z Jennifer Lopez. Tańczy w jej składzie od 3 lat Fot. TRICOLORS/East News; Rex Features/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Kim jest Klaudia Antos? Od "You Can Dance" aż na scenę ze światowymi ikonami

Klaudia Antos pochodzi z Brzeźnicy, małej miejscowości pod Krakowem. Obecnie ma 26 lat. Jest tancerką i choreografka, która w 2016 roku brała udział w dziewiątej edycji programu "You Can Dance" emitowanego wówczas na antenie TVN.

Już wtedy Agustin Egurrola wróżył jej światową karierę. Mówił o niej, że jest prawdziwym wulkanem, który eksploduje, gdy tylko stawia pierwszy krok na parkiecie. Antos nie wygrała polskiej edycji tanecznego show. Nawet nie była w finałowej dwójce. Uplasowała się na ósmym miejscu.

To zupełnie nie przeszkodziło jej w tym, aby kontynuować taneczny rozwój, już jednak poza granicami kraju. W 2018 roku wyjechała do USA, gdzie kształciła się w prestiżowych szkołach tańca takich jak m.in. Millennium Dance Complex. Ciężka praca na sali treningowej opłaciła się, bo Antos dostała się do grupy tanecznej Jennifer Lopez i tańczyła z nią podczas słynnego SuperBowl. To było wielkie wydarzenie, którego gratulował jej wówczas na przykład Michał Piróg.

Warto dodać, że niedawno wyszedł film dokumentalny "Jennifer Lopez: Halftime" opowiada o karierze gwiazdy, która jako kobieta i Latynoska długo nie była szanowana w show-biznesie. Dokument Netflixa skupia się właśnie na występie J.Lo na Super Bowl w 2020 roku.

Klaudia Antos była jurorką w pierwszej edycji "You Can Dance – Nowa generacja". Jesienią startuje druga edycja, ale tancerka zakończyła współpracę z Telewizją Polską. Nie wspomina jej dobrze.

– Nie mam i nigdy nie miałam kontraktu z TVP. (...) To była dosyć długa, ale potrzebna walka dla mnie samej (...) Chciałam postawić swoją kropkę nad i. Nie dać się stłamsić. Może to był problem, że nie można było mnie rzucić w kącik i powiedzieć, co mam robić – podkreśliła w rozmowie z Pudelkiem.

Zasugerowała, że produkcja TVP momentami była mało profesjonalna. – Czasami pójście na łatwiznę było rzeczą, która najbardziej mnie frustrowała – dodała.

– Nie byłam diwą, ale po prostu wiedziałam, czego chcę. Nigdy nie awanturowałam się o rzeczy, które były niemożliwe do zrobienia. Oczywiście, mam przyziemne myślenie i wiem, co można stworzyć przez cztery dni, ale jeśli to jest show aż takiej rangi, to idźmy na grubo. Albo grubo, albo wcale! – rzuciła z uśmiechem.

Jaką szefową jest Jennifer Lopez? U jej boku Antos tańczy od 3 lat

Tancerka w rozmowie z portalem z cozatydzien.tvn.pl zdradziła, jak przebiega jej współpraca z Jennifer Lopez. – Pracuje mi się dobrze. Gdyby pracowało mi się źle, to współpraca nie trwałaby już 3 lat – podkreśliła Antos.

– Jest wymagająca, oczywiście, ale ja też dużo od siebie wymagam na co dzień. Wie, czego chce. Lubię takie osoby, które mają silny charakter i są pewne siebie, takie twardo stąpające po ziemi. Bo ja też jestem taką osobą – oznajmiła.

– Ma do nas ogromny szacunek za to, jak oddajemy się pracy z nią i jak traktujemy ją jako osobę na próbach. Wydaje mi się, że stworzyliśmy już trochę taką małą rodzinę, bo 3 lata to nie jest mało – dodała.

Antos zdradziła, że przed nią dużo pracy i różnych projektów. – Mogę też powiedzieć, że coś fajnego będzie się działo w Polsce. Jestem w 100% zadowolona i szczęśliwa z tego, co robi – zapewniła.

Dziennikarka dopytała Antos, czy zdarzyło jej się zagaić Lopez o refleksje w związku z sytuacją w Ukrainie i Polsce. – Przeważnie w pracy jest tak, że w 100% musisz zachować profesjonalizm. I nieważne, co się dzieje w twoim życiu prywatnym. Na salę, w której się znajdujesz, nie wnosisz rzeczy, które dzieją się poza nią. To jest też ważne, jaką my energię wnosimy – podkreśliła.

– Oczywiście, każdy jest człowiekiem i ma ludzkie odczucia, ale my potem tą energią dzielimy się przed 12 godzin dziennie. Więc każdy stara się uszanować innych i przychodzić z pozytywnym nastawieniem. Niezależnie od tego, co się dzieje, trzeba robić swoje i być profesjonalnym na tyle, ile się da – skwitowała tancerka.

Czytaj także: https://natemat.pl/422944,jennifer-lopez-pekly-spodnie-na-koncercie-tak-wskazuje-nagranie-wideo