Potęga chce uprzedzić Barcelonę i skusić Lewandowskiego. To byłaby sensacja lata

Krzysztof Gaweł
09 lipca 2022, 11:24 • 1 minuta czytania
Zdaniem dziennikarzy słynnego "L'Equipe" Robert Lewandowski może zostać zawodnikiem Paris Saint-Germain. Mistrzowie Francji uważnie obserwują rozmowy na linii FC Barcelona - Bayern Monachium i mogą wejść do akcji niwecząc plany Katalończyków. PSG z pewnością stać, by zapłacić tak dużo za Polaka, ile tylko zechcą włodarze mistrzów Niemiec. Poker trwa, a ruch należy do Niemców.
Robert Lewandowski zostanie piłkarzem Paris Saint-Germain? Będzie sensacja lata, jeśli tak się stanie Fot. MATTHEW CHILDS/AFP/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Nawet wielka FC Barcelona nie jest w stanie przekonać Bayernu Monachium do podjęcia rozmów na temat transferu Roberta Lewandowskiego. Tak przynajmniej twierdzą dziennikarze "Bilda", którzy opisali negocjacyjny impas między potęgami. Trzy kolejne oferty trafiły na biurko dyrektora sportowego Hasana Salihamidzicia, a ten nie reaguje. Na dwie Die Roten odpowiedzieli w mediach, trzecia czeka na reakcję. Barca oferuje ok. 45 mln euro.

Tymczasem niemieckie media twierdzą, że Bayern Monachium chce pokazać swoją siłę i dzięki mało przyjemnej taktyce przeciągania rozmów wymusić oczekiwane 50 mln euro za polskiego napastnika. FC Barcelona wreszcie się ugnie i podwyższy ofertę, a wtedy już wszystko potoczy się bardzo szybko. Na transfer czeka sam Robert Lewandowski, a głos zabrał nawet prezydent Barcy Joan Laporta.

- Złożyliśmy Bayernowi ofertę kupna za Roberta Lewandowskiego i czekamy na odpowiedź. Mamy nadzieję, że będzie pozytywna. Dodatkowo chciałbym podziękować Lewandowskiemu publicznie za to co robi, by do nas dołączyć - powiedział Joan Laporta kilka dni temu. Jak widać, kwestia transferu kapitana polskiej kadry poruszyła ludzi na szczytach władzy w Katalonii. A dla Bawarczyków jest okazją, by coś udowodnić "Lewemu".

I patrząc na impas między Katalonią i Bawarią do gry chce wejść trzeci gracz. Tak uważa dziennik "L'Equipe". Sytuację z Robertem Lewandowskim bacznie obserwuje Paris Saint-Germain, które poszukuje klasowego napastnika. I jednym z celów paryżan jest Polak, a włodarze giganta zamierzają wykorzystać nieporozumienia między Barceloną i Bayernem.

Jeżeli Katalończycy nie dogadają się z mistrzami Niemiec, PSG ma wejść do akcji i złożyć od razu ofertę, która przekona Die Roten. Media spekulują, że Bayern chce 50-60 milionów euro za Roberta Lewadowskiego, co dla PSG nie jest wygórowaną sumą. A wręcz promocją, bo za tej klasy napastnika w Paryżu zapłacono by znacznie więcej. A wzmocnienie będzie konieczne, bo skład mistrzów Francji mocno się zmieni.

Niemal pewne jest pożegnanie z Neymarem, do którego władze klubu od dawna mają zastrzeżenia, a który nie dogaduje się dodatkowo z Kylianem Mbappe, nadpiłkarzem i człowiekiem od wszystkiego na Parc des Princes. Francuz jest zawodnikiem, trenerem, dyrektorem sportowym i menedżerem w jednym. I to on miał skreślić Neymara. A to ma swoje konsekwencje, bo w PSG nie chce już grać Lionel Messi. Przyjaciel Brazylijczyka.

Odejście Neymara i Messiego sprawi, że Paris Saint-Germain będzie musiało szybko znaleźć klasowego snajpera. Zdaniem "L'Equipe" jedyny logiczny ruch to kupno Roberta Lewandowskiego. Przychyla się do tego Luis Campos, dyrektor sportowy paryżan. Chętnie polskiego asa zobaczy w swoim składzie też trener Christophe Galtier, który ma przewietrzyć szatnię.

A co na to "Lewy"? Jeśli faktycznie upadnie temat gry dla Barcelony, czego kapitan reprezentacji Polski chce najbardziej na świecie, przejście do PSG może okazać się ratunkiem. Jak zapowiedział sam Robert Lewandowski, do Bayernu Monachium wracać nie zamierza. I my się mu już w ogóle nie dziwimy.

Czytaj także: https://natemat.pl/424120,prezes-barcelony-laporta-powiedzial-o-transferze-lewandowskiego