"Niezależnie od propagandy Kurskiego...". Tusk niespodziewanie wspomniał o dziadkach

Alan Wysocki
01 września 2022, 09:53 • 1 minuta czytania
Donald Tusk rozpoczął rok szkolny od konferencji prasowej w Rumii. – To jednak smutny dzień dla polskiej szkoły – zaczął. Lider Platformy Obywatelskiej mówił o aborcji, podręczniku do HiT, fatalnej sytuacji nauczycieli, a nawet o swoich dziadkach.
Donald Tusk wspomniał o swoich dziadkach. Mówił o "propagandzie Jacka Kurskiego" Fot. Wojciech Stróżyk / Reporter / East News

Donald Tusk o fatalnej sytuacji polskiej szkoły: 1 września to smutny dzień

– 1 września powinniśmy umieć zrozumieć, że historia powinna być lekcją, a nie czymś, co zatruwa umysły. Przez Polskę przetacza się dyskusja o słynnym podręczniku promowanym przez ministra Przemysława Czarnka – zaczął.

– Nie da się słuchać ze spokojem słów przedstawicieli ministerstwa, że brak tysięcy nauczycieli to nie problem, a detal. A to ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości naszych dzieci – dodał.

Jak podkreślił polityk, sam z zawodu jest nauczycielem. Wytknął rządowi Prawa i Sprawiedliwości, że pensje dla nauczycieli są bliskie minimum socjalnego.

Rząd znajduje pieniądze na najdziwniejsze fanaberie, a nie ma ich na pracowników szkół, urzędów, tu gdzie państwo działa na rzecz obywateli. Nawet złamanego grosza – skrytykował.

Lider Platformy Obywatelskiej: To my będziemy finansowali granty dla Niemców

Podczas konferencji nie zabrakło wzmianki o niezmiennie blokowanych dla Polski środkach z Krajowego Planu Odbudowy. Tusk odniósł się do nich w kontekście żądań Jarosława Kaczyńskiego o reparacje wojenne od Niemiec.

Zauważył, że nie tylko nie otrzymamy reparacji, ale także że KPO jest pożyczką, którą będzie spłacała cała Wspólnota. – W efekcie polityki Ziobry i Kaczyńskiego to my będziemy finansowali granty dla niemieckich przedsiębiorstw – ocenił.

Jak zaznaczył, tę sytuację można to zrobić "od ręki". – Nie dajcie sobie wmówić, że tu chodzi o poważne przedsięwzięcie. To polityka, to jest kampania – zaapelował. Polityk wspomniał także o swoich dziadkach.

Niezależnie od propagandy Jacka Kurskiego, moi dziadkowie zostali aresztowani w pierwszych dniach września i od razu trafili do obozu koncentracyjnegoDonald Tuskprzewodnizący PO w Rumii

Donald Tusk o aborcji: To kobieta musi podejmować tę decyzję

Lider Platformy Obywatelskiej odniósł się także do ostatniego wystąpienia podczas Campusu Polska. Jak pisaliśmy w naTemat, poparł wówczas prawo do legalnej aborcji i zapewnił, że będzie wymagał tego samego od swoich posłów.

Polityka zapytano, czy postulat nie zmniejsza szans na porozumienie z Szymoną Hołownią i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. – Jestem rzecznikiem jednej listy w wyborach do parlamentu, ale ja odpowiadam za zobowiązania PO w zakresie praw kobiet i legalnej aborcji – zaczął.

Chwilę później podkreślił, że to on decyduje, kto z ramienia partii będzie startował do Sejmu i Senatu. – Bardzo zależy mi na tym, żeby to kobieta ciężarna, jej najbliższa rodzina i lekarz podejmowali decyzję o ciąży. W pierwszym rzędzie to kobieta musi podejmować tę decyzję – tłumaczył.