Germanofobiczny odlot Moskwy. Minister klimatu chce "zatrzymać KPO dla Niemiec"

Michał Koprowski
01 września 2022, 13:18 • 1 minuta czytania
Anna Moskwa opublikowała wpis dotyczący umowy o ochronie przeciwpowodziowej na Odrze. Minister klimatu twierdzi, że to Niemcy nie wywiązują się ze swojego obowiązku, więc apeluje, aby "zatrzymać KPO dla Niemiec".
Germanofobiczny odlot minister Moskwy. "Zatrzymać KPO dla Niemiec" Fot. Tomasz Jastrzębowski / East News

"Zatrzymać KPO dla Niemiec"

Zanim Anna Moskwa zaapelowała o "zatrzymanie" Krajowego Planu Odbudowy dla Niemiec, z wyraźną ironią stwierdziła, że Niemcy rzekomo nie realizują umowy w sprawie Odry.

"Praworządni Niemcy nie realizują i nie zamierzają realizować podpisanej i ratyfikowanej w 2015 umowy o ochronie przeciwpowodziowej na Odrze Granicznej, co więcej żądają od Polski tego samego od kilku lat. Zatrzymać KPO dla Niemiec" – przekazała za pośrednictwem Twittera minister klimatu i środowiska.

Moskwa: Moim obowiązkiem jest zabezpieczenie przeciwpowodziowe Polaków

Przypomnijmy, że poniedziałkowe spotkanie Anny Moskwy i Steffi Lemke dotyczyło działań ws. katastrofy ekologicznej na polsko-niemieckiej rzece granicznej, w której odkryto masę martwych ryb. Przedstawicielki resortów klimatu zapewniły, że raport wyjaśniający przyczyny sytuacji na Odrze zostanie opublikowany 30 września.

Jak poinformowała Anna Moskwa, rozmowy dotyczyły również inwestycji w zakresie ochrony przeciwpowodziowej oraz ochrony przed suszą. – Moim obowiązkiem jest zabezpieczenie przeciwpowodziowe Polaków, ale jednocześnie przeciwdziałanie suszy – podkreśliła, cytowana przez Wirtualną Polskę.

Jak dodała, Polska nie widzi, aby konieczne było zatrzymanie prac na Odrze. – Jeżeli zatrzymamy te działania, które zostały zaplanowane, tym samym zgodzimy się na suszę, zgodzimy się na powódź, a na to nie możemy się zgodzić – stwierdziła. Minister klimatu i środowiska przekazała wcześniej, że strona polska wyraża zdecydowane zainteresowanie dalszymi planami strony niemieckiej w kwestii zabezpieczenia przed powodziami po obu stronach rzeki. – Niewątpliwie bezpieczeństwo naszych obywateli jest naszym priorytetem – zaznaczyła Moskwa.

Steffi Lemke: "Zniszczeń ekosystemu nie da się jeszcze przewidzieć"

Jak powiedziała Lemke, zakłada zanieczyszczenie wody przez człowieka, prawdopodobnie w połączeniu z upałem. Jak podało Ministerstwo Środowiska Brandenburgii, pierwsze wyniki dwustronnej grupy ekspertów ds. śmiertelności ryb zostaną przedstawione na posiedzeniu rady ds. środowiska.

– Szerokości zniszczeń cennego ekosystemu Odry nie da się jeszcze przewidzieć – zaznaczyła niemiecka minister ochrony środowiska oraz dodała, że "należy unikać dalszych negatywnych wpływów".

Steffi Lemke wyjaśniła, że należy podjąć kroki "jak razem z Polską możemy odtworzyć mocno zniszczony ekosystem Odry". – Należy również usprawnić procesy transgraniczne w takich incydentach, aby w przyszłości można było zapobiec tak katastrofalnym rozmiarom – zapowiedziała.