Polsce grozi atak ze strony Rosji? Niepokojące słowa amerykańskiego polityka

Natalia Kamińska
03 października 2022, 08:31 • 1 minuta czytania
Moskwa od początku wojny w Ukrainie wygraża Polsce. To niepokoi także niektórych polityków w USA. Zdaniem amerykańskiego senatora z komisji ds. wywiadu Władimir Putin może zaatakować centrum dostaw zaopatrzenia wojskowego NATO dla Ukrainy w takim kraju jak Polska.
Moskwa od wybuchu wojny w Ukrainie odgraża się Polsce. Fot. Sergei Bobylev/Associated Press/East News

Marco Rubio powiedział stacji CNN, że jeśli Władimir Putin uzna, że może przegrać wojnę z powodu dostaw broni z Zachodu na Ukrainę, może uderzyć w centra logistyczne, "przez które przechodzą te dostawy", w tym w Polskę.

Władimir Putin może zaatakować Polskę?

Niepokojące były też jego słowa dotyczące odpowiedzi NATO na taki ewentualny atak. - NATO będzie musiało na to zareagować - powiedział. - Jak zareaguje, myślę, że wiele z tego będzie zależeć od charakteru ataku oraz jego skali i zakresu - wskazał.

Dodajmy, że dużo bardziej stanowcze stanowisko względem Rosji wyraża prezydent USA. - Nie damy się zastraszyć Putinowi i jego groźbom, pozostaniemy przy wspieraniu Ukrainy i jesteśmy w pełni gotowi do obrony każdego centymetra terytorium NATO - przekonywał w piątek Joe Biden.

- Ameryka jest w pełni przygotowana, by wraz z sojusznikami z NATO bronić każdego centymetra terytorium NATO - zadeklarował. Takie zapewnienia z ust Biden wobec Polski i innych członów NATO padały już wielokrotnie.

USA w ostatnim czasie hojnie wspierają nasz kraj

Przypomnijmy również, że w zeszłym tygodniu ambasada Stanów Zjednoczonych poinformowała, że Polska otrzyma 288,6 mln dolarów w ramach Foreign Military Financing. Decyzja o przekazaniu pomocy już została zatwierdzona przez Kongres.

Foreign Military Financing jest mechanizmem pomocy dla sojuszników USA. Wsparcie może zostać udzielone np. w formie bezzwrotnych pożyczek, które zostaną przeznaczone na zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego i szkoleń prowadzonych przez Amerykanów.

"Wsparcie ogłoszone przez Sekretarza Blinkena w Kijowie 8 września i czyniące Polskę jednym z największych odbiorców Zagranicznej Pomocy Wojskowej poza Ukrainą, ma na celu wzmocnienie zdolności Polski do odstraszania i obrony przed zwiększonym zagrożeniem ze strony Rosji" – przekazała wówczas ambasada USA za pośrednictwem Twittera.

Pieniądze mają trafić do Polski m.in. ze względu na udzielenie "nadzwyczajnego wsparcia" Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji. "Fundusze te przyspieszą proces uzupełniania wyposażenia, które Polska zdołała przekazać z własnych zapasów w celu wzmocnienia obrony Ukrainy, takiego jak czołgi" – czytamy.

Jednocześnie amerykańska ambasada "cały czas zachęca kraje do przekazywania Ukrainie pilnie potrzebnego wsparcia, jak również do rozpoczęcia negocjacji kontraktów z firmami obronnymi, w celu możliwie najszybszego uruchomienia produkcji sprzętu dla Ukrainy".