Kto stoi za projektem wyborów kopertowych? Na komisji padło zaskakujące nazwisko

Nina Nowakowska
20 lutego 2024, 19:09 • 1 minuta czytania
– Projekt wyborów korespondencyjnych wyszedł ze skrzynki ówczesnego dyrektora biura prawnego Orlenu Krystiana Szostaka –zeznał przed komisją ds. wyborów kopertowych były prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski. Jak zaznaczył, założenia zawarte w mailu do pewnego stopnia pokrywały się z tym, jak później zaplanowano głosowanie.
Kto stoi za projektem wyborów kopertowych? Na komisji padło zaskakujące nazwisko. Fot. Piotr Molecki/East News

Przemysław Sypniewski został zapytany, czy poza spotkaniem z ówczesnym wiceministrem Aktywów Państwowych Arturem Soboniem, uczestniczył jeszcze w innych spotkaniach w sprawie wyborów. Świadek zdradził, że był wezwany do ABW jeszcze dwukrotnie. Jak podkreślił, wówczas nie był już prezesem Poczty Polskiej.


Były prezes Poczty Polskiej przed komisją ds. wyborów kopertowych

Dopytywany, czy treść tamtego spotkania jest objęta klauzulą niejawności, powiedział: "ja tego nie wiem, czy to nie było elementem postępowania przygotowawczego. Jeśli komisja chce, mogę odpowiedzieć o tych spotkaniach, ale prosiłbym o rozważenie, aby to był tryb niejawny".

Członkowie komisji chcieli wiedzieć, czy Sypniewski podczas spotkania z Marcinem Izdebskim, ówczesnym dyrektorem departamentu w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz Arturem Soboniem, omawiał też kwestię związaną z pominięciem Państwowej Komisji Wyborczej w tych wyborach.

Czytaj także: https://natemat.pl/515143,szokujace-materialy-polityczne-wyslane-poczta-polska

"Niewłaściwie projektują proces wyborczy"

– Tak, bo znałem już to opracowanie przygotowane wcześniej. Nie wiem, jaka była wartość tego opracowania, ale po części się to sprawdziło w tym, co obserwowałem już z zewnątrz – powiedział. – Zwróciłem uwagę, że opracowanie, moim zdaniem jest źle przygotowane i że założenia, które widziałem na mailu wydrukowanym niewłaściwie projektują proces wyborczy i zwróciłem uwagę dyrektorowi Izdebskiemu i ministrowi Soboniowi na to – dodał.

Dopytywany, o jakim opracowaniu mówi, stwierdził, że "to było elementem, który był jednym z powodów mojej dymisji". – Opracowanie przyniósł mi prezes Kurdziel (ówczesny wiceprezes Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel - red.), opracowanie było wydrukiem z maila – opisał.

Kto stoi za projektem wyborów kopertowych?

– Grzegorz Kurdziel powiedział mi, że sprawdził, z jakich skrzynek mailowych to opracowanie wyszło, opracowanie to przygotował Krystian Szostak, który był wówczas dyrektorem biura prawnego Orlenu – zdradził świadek. Jak dodał, wcześniej Szostak był członkiem zarządu głównej konkurencyjnej wobec Poczty Polskiej, czyli firmy InPost.

Jak wskazał Sypniewski, e-mail dostał, kiedy był jeszcze prezesem Poczty Polskiej. Jest on zdania, że założenia zawarte w mailu "do pewnego stopnia pokrywały się z tym, w jaki sposób później zaplanowano wybory w trybie korespondencyjnym". Podkreślił, że choć email nie był podpisany, Kurdziel po prześledzeniu drogi przesyłania wiadomości, doszedł do informacji, że wyszła ona ze skrzynki Szostaka.

Według Sypniewskiego przeprowadzenie przez Pocztę Polskę wyborów było możliwe przy zgodzie wszystkich sił politycznych i przy odpowiedniej ilości czasu od podpisania umowy. Jak szacował, potrzebne byłoby na to 6-8 tygodni. Umowa nie została jednak podpisana. Na przesłuchaniu zaznaczył, że w nadzorze i przygotowaniu głosowania powinna uczestniczyć PKW.