Główny deptak w Radomiu
Główny deptak w Radomiu Fot. Wikipedia/Bahar/CC BY-SA 3.0

Takiego starcia nikt się nie spodziewał. Że Beata Szydło będzie rozliczać Ewę Kopacz z obietnic złożonych dla rodzinnego miasta. Poszło o kolej, a konkretnie o linię nr 8 z Radomia do Warszawy, która jest w fatalnym stanie, a jej modernizacja trwa wieki. A przecież Ewa Kopacz zapowiadała, że będzie gotowa w 2007 roku! To dlatego Beata Szydło jechała do Radomia 2,5 godziny. I dlatego, jej zdaniem, pokazuje to, że politykom PO nie można wierzyć. Nawet w ich rodzinnych miastach.

REKLAMA
– Obiecują, deklarują i nie dotrzymują słowa – mówiła Szydło radomianom. Zapomniała, że w rodzinnym mieście Kopacz jeszcze do 2014 roku przez dwie kadencje rządził prezydent z PiS?
A to tylko 100 kilometrów
Beata Szydło powołała się na dane, z których wynika, że w 1936 roku można było zdecydowanie szybciej przejechać koleją z Warszawy do Radomia niż dziś. Podróż trwała wtedy zaledwie 70 minut. Czyli ponad dwa razy krócej niż podróżowała kandydatka PiS na premiera, a odległość między miastami pozostaje przecież ta sama – 100 kilometrów.
logo
Szydło na trasie Warszawa-Radom Fot. Andrzej Michalik/ Agencja Gazeta
To rzeczywiście skandal, że Radom dobrego połączenia ze stolicą nie ma. Nie dość, że pociąg jedzie długo, to jeszcze trzeba jechać zastępczym autobusem. Internauci nie mają tu żadnej litości dla premier, która twierdzi, że modernizacja się przedłuża, bo nie ma pieniędzy. Najnowszy termin oddania linii to podobno 2020 rok.
Kopacz powinna wspierać
W jakimś sensie Radom pozostaje przez to odcięty. – Wielu z PiS uważa, że skoro Kopacz jest premierem to powinna więcej robić dla miasta. Takie jest oczekiwanie i właśnie to jest jej wytykane, że za mało działa. – przyznaje jeden z lokalnych dziennikarzy. A z Radomia jest jeszcze minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak. I tu oczekiwania też rosną.
Mieszkaniec Radomia

Jechałem tą trasą w czwartek - jedzie się 3,5 godziny a z Lesiowa do Radomia autobusem. Jest to żałosne ale jeszcze lepiej jeździ się z Radomia do Kielc - 80 kilometrów. Z obowiązkową przesiadką w Skarżysku Kamiennej na granicy województw. Drogo i bez sensu. Czytaj więcej

”Nie bez powodu najwyższe bezrobocie”
Radom to do niedawna zdecydowany bastion PiS. Pisaliśmy o tym w naTemat nie raz. A także o nepotyzmie w radomskich spółkach. ”Miejskie spółki w Radomiu, czyli największym mieście rządzonym przez PiS, oplata gęsta sieć kontaktów towarzyskich i rodzinnych polityków związanych z tą partią” – donosiła "GW".
Dlatego Ewa Kopacz natychmiast odparowała, że prezydent z PiS też w Radomiu przecież rządził. I to przez 8 lat, do 2014 roku. – Nie bez powodu jest tam najwyższe bezrobocie. Dziś jednak rządzi w tym mieście prezydent z PO i w związku z tym wiele rzeczy jest realizowanych – odbiła piłeczkę.
logo
Ewa Kopacz przypomina, że w Radomiu rządził PiS fot. Agencja Gazeta
Szydło powinna rozliczać PiS
I poszło. Całe lokalne PO rozgrzało się do czerwoności. Zaraz wtórował jej urzędujący od ubiegłego roku Radosław Witkowski: – Pani Beata Szydło powinna rozliczyć Andrzeja Kosztowniaka za to, czego za jego ośmioletnich rządów ekipa Prawa i Sprawiedliwości nie zrobiła.
A także Leszek Ruszczyk, ”jedynka” PO na liście do Sejmu: – Radom jest najgorszym, możliwym miejscem dla polityków PiS-o o rozmowach o niezrealizowanych inwestycjach. Przez osiem lat rządziło miastem Prawo i Sprawiedliwość. Nie udała się żadna inwestycja.
Najdroższe lotnisko świata
Andrzej Kosztowniak, czyli były prezydent Radomia. W najbliższych wyborach startuje do Sejmu. Główny pomysłodawca budowy w mieście lotniska, które dla Radomia stało się kulą u nogi i ciąży bardzo. Fakt, zbudowane zostało bez udziału jakichkolwiek funduszy unijnych. Wyłącznie za pieniądze z miejskiej kasy. To jedyna taka inwestycja lotnicza w Polsce.
Stoi jednak puste i od września obsłużyło jedynie 100 pasażerów lecących tylko w dwóch kierunkach – do Rygi i Pragi. Czyli, można powiedzieć, kolej jest, ale dojechać ciężko, lotnisko też jest, ale...
Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki

120 mln zł wpompowane w lotnisko przez poprzednie władze z PiS, 140 osób zatrudnionych tam od roku. A do tej pory z Radomia odleciało ok. 100 pasażerów. To najdroższe lotnisko na świecie. Obsługa jednego pasażera kosztuje ponad milion złotych. Czytaj więcej

– Jeszcze przez lata pewnie będziemy dokładać do tego lotniska, bo żadna władza nie podejmie decyzji o jego zamknięciu. Będą się bać zarzutów o niegospodarność i ewentualnych procesów. Jesteśmy na nie skazani – mówią lokalni dziennikarze.
logo
W latach 2006-2014 rządził tu prezydent z PiS Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
PiS dostrzega potencjał
W Radomiu słychać, że pomysły za PiS, owszem były, tylko z ich realizacją było kiepsko. Dopiero ostatnio bardziej się ruszyło. Powstała Fabryka Broni, tu jest siedziba Polskiej Grupy Zbrojeniowej, powstała hala widowiskowo-sportowa, wyremontowano dworzec, ruszył remont peronów.
PiS dostrzega ogromny potencjał. – Radom to bardzo ważne z punktu widzenia przemysłu obronnego miasto i my chcemy, by stało się jego stolicą. Ma ogromny potencjał industrialny, jeszcze z czasów Centralnego Okręgu Przemysłowego, który będziemy chcieli rekonstruować – tak kusił radomian Jarosław Gowin, który był tutaj tuż przed Szydło.
Ale prezydent Witkowski natychmiast ripostuje:

To w Radomiu bije serce polskiego przemysłu zbrojeniowego, wiec nie trzeba deklarować, jak poseł Suski, poseł Gowin, że to serce będzie bić w Radomiu, bo my to utworzyliśmy. Dzięki premier Kopacz siedziba PGZ, czyli serce zbrojeniówki już bije w Radomiu. Czytaj więcej

Mieszkańcy Radomia narzekają w Internecie. Bardzo ostro i dosadnie. Jedni na Kopacz, drudzy na Szydło, ale widać, że duch bastionu PiS ciągle jest żywy. Piszą np., że ”PO to szkodnicy” Radomia.

Radom upadł. Stał się pośmiewiskiem Polski, przedmiotem kpin i drwin. Ale pojawiło się światełko w tunelu: PiS delikatnie zasugerował możliwość wyłączenia szkodzącej województwu Warszawy i zlikwidowania niesprawiedliwości niszczącej Radom. A co na to radomska PO?! Podobnie jak centrala warszawska aktywnie zwalcza pomysł stanowiący ostatnią deskę ratunku dla miasta. Czytaj więcej

Mentalność jest problemem
Swego czasu głośno było o Radomiu z powodu ”chytrej baby” i ”Wigilii”. W Polskę poszedł obraz zacofanego Radomia, choć mieszkańcy bardzo byli wtedy wściekli i próbowali z tym wizerunkiem walczyć.
– Ja nie widzę większych różnic między Radomiem, a innymi miastami podobnej wielkości. Miasto się rozwija, ale niestety mentalność ludzi wciąż pozostaje problemem – mówi jeden z dziennikarzy. Jego zdaniem, w Radomiu wciąż głęboko tkwi czerwiec 1976 roku. – Od tamtej pory miasto było gnojone. Zabrano wszystkie inwestycje. W ludziach powstało przekonanie, że jesteśmy warchołami. I że wszystko, czego byśmy nie zaczęli robić, i tak się nie uda – mówi. Dodaje, że w innych miastach ludzie chwalą się czymś, są dumni. A w Radomiu strasznie lubią na wszystko ponarzekać.

napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl