
Takiego starcia nikt się nie spodziewał. Że Beata Szydło będzie rozliczać Ewę Kopacz z obietnic złożonych dla rodzinnego miasta. Poszło o kolej, a konkretnie o linię nr 8 z Radomia do Warszawy, która jest w fatalnym stanie, a jej modernizacja trwa wieki. A przecież Ewa Kopacz zapowiadała, że będzie gotowa w 2007 roku! To dlatego Beata Szydło jechała do Radomia 2,5 godziny. I dlatego, jej zdaniem, pokazuje to, że politykom PO nie można wierzyć. Nawet w ich rodzinnych miastach.
Beata Szydło powołała się na dane, z których wynika, że w 1936 roku można było zdecydowanie szybciej przejechać koleją z Warszawy do Radomia niż dziś. Podróż trwała wtedy zaledwie 70 minut. Czyli ponad dwa razy krócej niż podróżowała kandydatka PiS na premiera, a odległość między miastami pozostaje przecież ta sama – 100 kilometrów.
W jakimś sensie Radom pozostaje przez to odcięty. – Wielu z PiS uważa, że skoro Kopacz jest premierem to powinna więcej robić dla miasta. Takie jest oczekiwanie i właśnie to jest jej wytykane, że za mało działa. – przyznaje jeden z lokalnych dziennikarzy. A z Radomia jest jeszcze minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak. I tu oczekiwania też rosną.
Jechałem tą trasą w czwartek - jedzie się 3,5 godziny a z Lesiowa do Radomia autobusem. Jest to żałosne ale jeszcze lepiej jeździ się z Radomia do Kielc - 80 kilometrów. Z obowiązkową przesiadką w Skarżysku Kamiennej na granicy województw. Drogo i bez sensu. Czytaj więcej
Radom to do niedawna zdecydowany bastion PiS. Pisaliśmy o tym w naTemat nie raz. A także o nepotyzmie w radomskich spółkach. ”Miejskie spółki w Radomiu, czyli największym mieście rządzonym przez PiS, oplata gęsta sieć kontaktów towarzyskich i rodzinnych polityków związanych z tą partią” – donosiła "GW".
I poszło. Całe lokalne PO rozgrzało się do czerwoności. Zaraz wtórował jej urzędujący od ubiegłego roku Radosław Witkowski: – Pani Beata Szydło powinna rozliczyć Andrzeja Kosztowniaka za to, czego za jego ośmioletnich rządów ekipa Prawa i Sprawiedliwości nie zrobiła.
Andrzej Kosztowniak, czyli były prezydent Radomia. W najbliższych wyborach startuje do Sejmu. Główny pomysłodawca budowy w mieście lotniska, które dla Radomia stało się kulą u nogi i ciąży bardzo. Fakt, zbudowane zostało bez udziału jakichkolwiek funduszy unijnych. Wyłącznie za pieniądze z miejskiej kasy. To jedyna taka inwestycja lotnicza w Polsce.
120 mln zł wpompowane w lotnisko przez poprzednie władze z PiS, 140 osób zatrudnionych tam od roku. A do tej pory z Radomia odleciało ok. 100 pasażerów. To najdroższe lotnisko na świecie. Obsługa jednego pasażera kosztuje ponad milion złotych. Czytaj więcej
W Radomiu słychać, że pomysły za PiS, owszem były, tylko z ich realizacją było kiepsko. Dopiero ostatnio bardziej się ruszyło. Powstała Fabryka Broni, tu jest siedziba Polskiej Grupy Zbrojeniowej, powstała hala widowiskowo-sportowa, wyremontowano dworzec, ruszył remont peronów.
To w Radomiu bije serce polskiego przemysłu zbrojeniowego, wiec nie trzeba deklarować, jak poseł Suski, poseł Gowin, że to serce będzie bić w Radomiu, bo my to utworzyliśmy. Dzięki premier Kopacz siedziba PGZ, czyli serce zbrojeniówki już bije w Radomiu. Czytaj więcej
Radom upadł. Stał się pośmiewiskiem Polski, przedmiotem kpin i drwin. Ale pojawiło się światełko w tunelu: PiS delikatnie zasugerował możliwość wyłączenia szkodzącej województwu Warszawy i zlikwidowania niesprawiedliwości niszczącej Radom. A co na to radomska PO?! Podobnie jak centrala warszawska aktywnie zwalcza pomysł stanowiący ostatnią deskę ratunku dla miasta. Czytaj więcej
Swego czasu głośno było o Radomiu z powodu ”chytrej baby” i ”Wigilii”. W Polskę poszedł obraz zacofanego Radomia, choć mieszkańcy bardzo byli wtedy wściekli i próbowali z tym wizerunkiem walczyć.
napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
