
Gdyby specjaliści z Międzynarodowego Biura Miar i Wag zapragnęli stworzyć wzór stereotypowego pianisty, do Sèvres z pewnością nie wysłano by Tymoteusza Biesa. Obserwując jego profile na Facebooku i Instagramie jasnym staje się, że 20-letni uczestnik tegorocznego Konkursu Chopinowskiego nie jest typem wydelikaconego melomana, samotnie szukającego w nutach sensu życia. Kiedy jednak dzielę się z nim swoim spostrzeżeniem stwierdza skromnie: – Każdy muzyk musi być trochę samotny – a ja jestem przekonana, że gdybyśmy nie rozmawiali przez telefon, właśnie puszczałby do mnie oko.
Artykuł powstał we współpracy z firmą Orlen.
Zobacz pozostałe teksty z cyklu ORLEN #najbliżej
