
Skrajnie prawicowa Marine Le Pen miała zadeklarować, że chce razem z Jarosławem Kaczyńskim demontować Unię Europejską. Błyskawicznie rozpętała się burza, a obóz Prawa i Sprawiedliwości jeszcze szybciej przystąpił do gaszenia pożaru. Zwłaszcza w kontekście porażki 1:27 na głosowaniu ws. Donalda Tuska. Bo rzeczywiście – o liderze PiS można napisać wszystko – ale nie to, że deklaruje chęć opuszczenia Wspólnoty.
Z Panią Le Pen mamy tyle samo wspólnego co z panem Putinem.
Oczywiście nie ma co ukrywać – Jarosław Kaczyński nie jest fanem instytucji unijnych, co dobitnie pokazuje zamieszanie związane z Donaldem Tuskiem i wyborami przewodniczącego Rady Europejskiej. Z drugiej strony nigdy bezpośrednio nie mówił, że jest zainteresowany opuszczeniem struktur europejskich.
Jednocześnie lider PiS, choć akceptuje w swoim otoczeniu osoby antyunijne, sam nigdy nie zaproponował wyjścia z UE. Chętnie ją za to krytykuje, co jednak nie jest jednoznaczne z chęcią opuszczenia Wspólnoty.
W tych samych tekstach Kaczyński zdecydowanie podkreślał, że miejsce Polski jest w Unii. "Oczywiście, że tak" – stwierdził w "Rz", zapytany czy Polska chce pozostać w Unii. "To nie ma nic wspólnego z faktami" – dodał, kiedy zwrócono uwagę, że takie działania zarzuca mu opozycja.
Jeśli nie dojdzie do reformy w Unii, kolejne kraje mogą chcieć podjąć taką decyzję jak Wielka Brytania, na przykład Francja. Marine Le Pen mówi wprost o wyjściu z Unii. Podobne nastroje są w Holandii, Austrii, Czechach, to może się rozszerzać.
Kaczyński wobec Brukseli ma także plan. Ciężko zarzucić chęć wyjścia ze Wspólnoty osobie, która chce ją reformować – nie wchodząc w to, czy lider PiS ma jakiekolwiek szanse na zyskanie posłuchu w Europie. Dla Kaczyńskiego Unia Europejska to przede wszystkim wspólny rynek. Poza tym państwa powinny być bardziej suwerenne.
W naszym przekonaniu tą odpowiedzią jest reforma Unii, ale taka, która upodmiotowi państwa europejskie w sposób dużo dalej idący, niż to jest w tej chwili i wyjaśni to, czym jest Unia, co jest jej podstawą, jakie są jej cele, jakie są wartości, do których sie odwołuje, w jaki sposób obowiązuje prawo, zlikwiduje te wszystkie możliwości obchodzenia tych głównych postanowień prawa unijnego, traktatów.
Napisz do autora: piotr.rodzik@natemat.pl
