Opozycja chce złożyć wniosek o odwołanie szefa MON Antoniego Macierewicza.
Opozycja chce złożyć wniosek o odwołanie szefa MON Antoniego Macierewicza. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Historia z Misiewiczem przelała czarę goryczy. Antoni Macierewicz ma nie tylko fatalne notowania wśród opozycji i jej wyborców, ale podobno – mimo zapewnień o pełnym zaufaniu PiS – mają go już dość niektórzy posłowie PiS, a nawet ministrowie. – On wkurzył wszystkich. Przyniósł nam straty i o to mamy żal – mówi nam jeden z polityków PiS. Oficjalnie nikt tego nie powie. Tylko opozycja potwierdza, co widzi: – Oczywiście, że mają go dość. To widać. Niektórzy w PiS łapią się za głowę i odcinają się od Macierewicza.

REKLAMA
Politycy PiS pod żadnym pozorem nie chcą rozmawiać o Macierewiczu pod nazwiskiem. Nawet jeśli mają o nim dobre zdanie, a takich wciąż zapewne jest większość. – Ja nie słyszałem, żeby w PiS mieli go dość. Ja ministra Macierewicza oceniam bardzo dobrze, wykonuje świetną robotę – mówi nam jeden z polityków partii. Sprawę Misiewicza nazywa jedynie "zaniedbaniem". Wielu tak to postrzega. Ale nie wszyscy.
Inny polityk PiS już się waha w ocenie. Delikatnie mówi o wchodzeniu sobie w kompetencje, o tym, że nikt w 100 procentach nie jest ideałem. – Antoni Macierewicz ma cechę, która jednocześnie jest dobra i zła – rzuca w końcu. Ta cecha polega na tym, że szef MON wymaga od swoich współpracowników lojalności, ale w zamian bardzo o nich dba. – Będzie swoich współpracowników bronił do upadłego. Ale ma to też złą stronę. Ta sytuacja z Misiewiczem nigdy nie powinna była mieć miejsca. Nie trzeba było się tak angażować. To rzuca złe światło na całą partię – mówi dyplomatycznie polityk.
Zalewskiej też już mieli dość
O tym, że Macierewicza mają dość wszyscy, nawet inni ministrowie obecnego rządu, mówił właśnie w Superstacji publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha.
Łukasz Warzecha

"Kiedy rozmawiam z ministrami, a zdarza mi się, i pytam ich na offie, jakim człowiekiem jest Macierewicz, jak się z nim współpracuje, to zawsze, bez wyjątku, słyszę jeden komunikat: "Fatalnie. Nie da się z nim współpracować. Nie da się na nic umówić". Wszyscy mają go dość. To jest właśnie cytat z jednej z osób, z którą rozmawiałem: "Wszyscy mają go dość". Czytaj więcej

To niemal tak, jak z minister edukacji Anną Zalewską, o czym pisaliśmy w naTemat. Że w momencie, gdy zaczęła siać coraz większy chaos w edukacji, zaczęli ją krytykować również koledzy z rządu. Z Macierewiczem jest podobnie? Tylko z innego powodu.
– Oczywiście, że mają go dość. Wchodzi w kompetencje MSZ, jakby prowadził politykę zagraniczną, więc Waszczykowskiego musi to złościć. Sprawy cyberbezpieczeństwa konfliktują go ze Streżyńską czy Gowinem. Jest konflikt o służby z koordynatorem Mariuszem Kamińskim, toczy się podskórna walka o reformę służb. Jest też pole starcia z ministrem Morawieckim. Moim zdaniem również z charakteru Macierewicza wynikają ogromne konflikty i to jest codzienność rządowa. Tych zderzeń jest niemało i nie wszystkie przedostają się do mediów – mówi naTemat wiceszef PO Tomasz Siemoniak.
logo
fot. screen/twitter
Na początku kwietnia RMF FM ujawnił, że resort Macierewicza chce przejąć nadzór nad cyberbezpieczeństwem państwa od minister cyfryzacji. Prawicowy portal wPolityce.pl tak o tym pisał: "Minister Streżyńska próbuje się bronić i szykuje nową strategię. (...) Oficjalnie Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje, że współpraca z Ministerstwem Obrony Narodowej układa się wyśmienicie. Nieoficjalnie słychać jednak, że Anna Streżyńska nie chce kierować okrojonym resortem". MON zapewniał potem, że żadnego konfliktu nie ma. Ale w sieci i tak rozniosły się informacje, że ze sobą walczą.
"Macierewicz wkurzył wszystkich"
Jeden z polityków PiS przyznaje w rozmowie z naTemat, że w partii jest świadomość, że to przez Macierewicza PiS traci wizerunkowo. Ale główne zło to Misiewicz. Inne sprawy szef MON załatwia dobrze. A że ściąga kłopoty, jak choćby z Mistralami? – Nie wszyscy znają się na wojsku, mogą nie wychwycić błędów, jakie popełnia. To zdolny polityk – takie słychać wytłumaczenie.
Ale sprawa Misiewicza to co innego. Zadziałał czynnik ludzki, oburzył się nawet elektorat PiS na różnych krańcach Polski, to oburzenie zaczęło docierać na Wiejską i Nowogrodzką. – Macierewicz wkurzył wszystkich tym, że nie reagował. Jako partia wkładamy taki wysiłek w naszą pracę, dużo dobrych rzeczy robimy, a przez głupotę możemy wizerunkowo stracić jeszcze więcej. To jest najbardziej bulwersujące. Ludzi to irytuje, takie sygnały do nas docierały z Polski – mówi nam polityk PiS.
Polityk PiS

Bardzo na tej aferze straciliśmy wizerunkowo. Mamy tego świadomość. I choć sprawa załatwiona, to cieszymy się na smutno, bo co tu się cieszyć. Za późno to się stało. Reakcja powinna być szybsza, a była spóźniona".

Poseł PO Cezary Tomczyk tak to widzi. – Posłowie PiS w dużej części wracają do swoich domów, do swoich okręgów wyborczych, i muszą skonfrontować się z tym, co tam ich czeka. A wyborcy PiS też oczekują, że PiS będzie partią, która zagwarantuje to, co obiecywała. Na pewno nie spodziewali się tego, co oferuje Antoni Macierewicz. Pokazu takiego cynizmu politycznego, wpychania swoich, niesubordynacji i nielojalności partyjnej wobec prezesa PiS – mówi naTemat.
logo
Fot. Screen/Twitter
logo
Fot. Screen/Twitter
"Czego nie dotknie, powoduje kłopoty"
Opozycja sama widzi, że szefa MON w kręgach władzy też mają niektórzy dość. Słyszą to, obserwują. – Niektórzy posłowie PiS próbują odcinać się od tego, co robi Macierewicz. Łapią się za głowę, ale głośno tego nie powiedzą. Uważają, że ostatnie straty w sondażach to efekt wprost jego działalności. Uważają, że czego nie dotknie, powoduje kłopoty. Fatalne wrażenie zrobił Misiewiczem, teraz mamy Berczyńskiego – mówi Tomasz Siemoniak.
Poseł Cezary Tomczyk: – Czasem po programach telewizyjnych posłowie PiS mówią: "Nie chciałem nawet przychodzić tutaj, bo nie wiem, jak mam to komentować". Mają poczucie, że jest spory dysonans między tym co mówią, a tym co się dzieje.
Najgorsze zaufanie dla polskiego polityka
Opozycja składa wniosek o odwołanie szefa MON. – Jeżeli ostatni ranking zaufania pokazuje, że nieufność wobec Antoniego Macierewicza sięga 80 procent, to znaczy, że jest to wynik rekordowy dla polskiego polityka w ciągu ostatnich 28 lat. Nikt jeszcze nigdy nie miał tak dużego poziomu nieufności wyborców jak Antoni Macierewicz, również wśród elektoratu PiS-u. Jeśli ten wynik jeszcze się podniesie, to Macierewicz jako minister się skończy. Wyborcy PiS też będą tego oczekiwali i ta grupa rośnie – mówi Cezary Tomczyk. Tu pisaliśmy o tym, że większość Polaków chce dymisji Macierewicza.
Mimo krytyki, nie ma jednak szans, by w najbliższym czasie miało się cokolwiek zmienić. W najnowszym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej"Jacek Sasin mówi wprost, że Antoni Macierewicz ma pełne zaufanie PiS i nie stanowi problemu dla partii. Wręcz przeciwnie, jest dla partii "wartością dodaną", a wobec wszystkich jego osiągnięć, sprawa Misiewicza jest "sprawą marginalną". Zaraz wszyscy o niej zapomną.
A jak było z Zalewską? Choć to zupełnie inna skala problemu, ale... "Już chyba tylko sama minister popiera pomysł reformy edukacji. Krytykują nawet koledzy z rządu" – pisaliśmy jesienią ubiegłego roku. Krytyka krytyką, ale nic się nie zmieniło. Minister trwa, reforma się toczy, rząd oficjalnie jest zadowolony.