Prezydent zajął się sprawą nieletnich w solariach. Jeden z właścicieli: " To temat zastępczy. Znalazłbym ważniejsze"

W kwestii sztucznej opalenizny nieletnich prezydent mówi zdecydowane – nie.
W kwestii sztucznej opalenizny nieletnich prezydent mówi zdecydowane – nie. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Prezydent Andrzej Duda przesłał do Sejmu projekt ustawy zakazującej solariom oferowanie swoich usług małolatom. Prawnicy prezydenta spędzili mnóstwo czasu nad projektem, który dotyczy niewielkiego grona osób. Co więcej, całej branży, która przeżywa zastój. No, ale inicjatywa ustawodawcza odhaczona.


Patrząc na to, ile projektów ustaw Andrzej Duda zgłosił przez pierwsze dwa lata swojej prezydentury, to wychodzi inicjatywa ustawodawcza raz na dwa miesiące. Wśród zgłoszonych projektów jest "ustawa frankowa", która gdzieś utknęła na Wiejskiej i pozostaje fikcją.
Może parlament "klepnie" mu ustawę od opalenizny, która jednak niewiele zmieni.


Związek podzielił los solariów
Zadzwoniliśmy do kilku salonów, oferujących opaleniznę. Nasi rozmówcy nie byli oburzeni inicjatywą prezydenta. Na określenia ich emocji bardziej pasuje słowo "zaskoczenie", bo...

– Myślałem, że prezydent zajmuje się poważniejszymi sprawami – komentuje Zbigniew Polaków z Gdańska. Na swojej branży zna się, jak mało kto. Od ponad 27 lat prowadzi solarium. Był też szefem Polskiego Związku Solaryjnego, który podzielił los wielu salonów z lampami do opalania – jego działalność została zawieszona. Jego zdaniem proponowane przez prezydenta rozwiązanie to temat zastępczy. – Nie ma większego znaczenia. Nieletni to niewielki procent klientów salonów – ocenia Polaków.

Co więcej, branża sztucznej opalenizny nie jest już tak popularna jak przed laty. Jeszcze niedawno niemal na każdej ulicy można było spotkać co najmniej dwa salony, gdzie klient nabierał zdrowszego wyglądu.
Kochani ! W dniach 1,2,3 MAJA solarium będzie nieczynne Trochę pogrillujemy i wracamy do Was juz 4 MAJA Życzymy wszystkim wypoczynku i duuuuzo słoneczka . Do zobaczenia

Opublikowany przez Solarium Kameleon na 29 kwietnia 2017
– Do 2009 roku solaria wyrastały jak grzyby po deszczu. Wystarczyło mieć tylko trochę gotówki. Nie wymagało to przecież wielkich umiejętności. Przyszła jednak recesja i duża część upadła – ocenia. Polaków po konkurencji nie płacze. Jego zdaniem upadły słabe zakłady. Ile ich zostało w Polsce? – Nie ma liczby. Możemy to szybko ocenić. W Gdańsku jest może 10 profesjonalnych salonów, w Gdyni tyle samo. Na całym Pomorzu będzie 30–40. Podobnie w innych województwa. Może nawet mniej, bo jesteśmy dość zamożnym regionem – uważa Polaków.


Nie wie pan co robią politycy?
Zadzwoniliśmy do kilku innych salonów. We wszystkich usłyszeliśmy podobne opinie.
– My nawet nie obsługujemy osób nieletnich – zapewnia pracownica solarium państwa Wilków w Świdnicy. W myśl nowych przepisów z małoletnimi w solariach byłoby tak, jak ze sprzedażą alkoholu lub papierosów – pracownik solarium miałby obowiązek sprawdzić dowód osoby, wobec której mogą być wątpliwości co do jej pełnoletności. Co do reklam – prawo byłoby zdecydowanie bardziej rygorystyczne, niż jest teraz w kwestii piwa. Alkohol może być reklamowany natomiast reklamy solarium byłyby zakazane w prasie, radiu, telewizji i internecie, a także na plakatach.
Na tym nie koniec – ustawa wprowadza zakaz stosowania promocji w solariach oraz nakazuje umieszczenie ostrzeżeń o szkodliwości opalania się.

– To jest zbędna ustawa – usłyszeliśmy w solarium Ibiza w Działdowie. Może i zbędna, ale za złamanie reguł ustawy groziłoby do 50 tys. zł kary. – Nie wie pan jak jest u nas? – pyta mnie pracownica działdowskiego solarium. – Politycy obradują o mało ważnych sprawach, aby nie zająć się tym, co jest istotne. Ta ustaw, to marginalna sprawa – tłumaczy.

Spaleni słońcem na raka
Nie tylko jednak prezydenta Dudę bolała obecność małolatów w solariach. Już ponad rok temu Rzecznik Praw Dziecka postulował wprowadzenie zakazu. – Podobny obowiązuje w wielu krajach. Niech sobie będzie. Na przykład osoby niepełnoletnie mogłyby się opalać za zgodą rodziców. Bardziej mnie boli budowanie negatywnego lobby wokół solariów. Prezydent tylko utwierdza te opinie swoim stanowiskiem – przekonuje jednak Zbigniew Polaków.
Jego zdaniem oskarżanie tych usług o powodowanie raka czerniaka jest przesadzone. – Opalanie to też witamina D. Szkoda, że nie mówi się, jakie spustoszenie w organizmie powoduje jej brak – komentuje. Był ostatnio na plaży. – Byłem przerażony. Widziałem tam ludzi spalonych od nadmiernego opalania. I zastanawia mnie, czy straż miejska będzie sprawdzać, czy opalający są małoletni – żartuje właściciel gdańskiego solarium.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop Mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun