
Kazimierz Nowaczyk raczej nie jest tak rozmowny jak jego poprzednik Wacław Berczyński, który "wykończył Caracale". Odkąd w kwietniu objął funkcję szefa komisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, raczej nie udzielał się w mediach. Teraz przerwał milczenie, wystąpił w Telewizji Republika w programie "10/04/2010 fakty". No i powiedział, jaka jest prawda, o dążeniu do której co miesiąc mówi na Krakowskim Przedmieściu Jarosław Kaczyński.
"Będziemy znali prawdę i zbliżamy się do tej prawdy, słyszymy coraz to nowe komunikaty" – mówił prezes PiS w sierpniową miesięcznicę, zapowiadając, że ta "pełna prawda" w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej powinna być już znana. Za owo "dochodzenie do prawdy" od siódmej rocznicy odpowiedzialny jest Kazimierz Nowaczyk. Szefem komisji smoleńskiej został po tym, jak stanowisko to nagle, w atmosferze skandalu utracił Wacław Berczyński.

Nowaczyk (jego sylwetkę Katarzyna Zuchowicz prezentowała tutaj) do "prawdy" dochodzi bardziej po cichu, bez spektakularnych konferencji. Ale od czasu do czasu jakiś, wspomniany przez prezesa PiS, komunikat znaleźć się musi. I oto on:
Kazimierz Nowaczyk
przewodniczący komisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej
Tą nie aż tak nową rewelacją Nowaczyk podzielił się z widzami Telewizji Republika. Nowe w tym komunikacie jest to, jak komisja doszła do wniosku, iż w Tupolewie nastąpiła eksplozja materiału wybuchowego. Stało się tak na podstawie zdjęć odłamków samolotu i podczas próby zrekonstruowania maszyny.
Kazimierz Nowaczyk
przewodniczący komisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej
Pomysł ze zbudowaniem repliki Tupolewa ma już ponad rok. Komisja Nowaczyka na ten cel ma ok. 4 mln zł.
źródło: telewizjarepublika.pl
