
Zamieszanie wokół działalności płk Piotra Wrońskiego w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych na nowo przypomniało, że na Antoniego Macierewicza rzuca się wiele cieni komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Choć "dobra zmiana" skreśla każdego, kto choćby przypadkiem przewinął się w katalogach IPN, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bliższym i dalszym otoczeniu ma pełno takich osób, które mogłyby być celem szalejącej dokoła deubekizacji.
REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat, na SB-ckie ślady w otoczeniu Antoniego Macierewicza tym razem wskazała wielka afera podsłuchowa w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych, którą do wczoraj kierował jeden z najważniejszych protegowanych wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości. I jak się dziś okazało, miał on pozwalać na to, by związkowców z PWPW "rozpracowywał" były SB-cki spec od podsłuchów płk Piotr Wroński. Czyli człowiek, który w PRL zwalczał "Solidarność", ale dziś jest ulubieńcem "dobrej zmiany", bo tuż przed ostatnimi wyborami okazał się piewcą historii o tym, iż katastrofa smoleńska była zaplanowanym zamachem.
To jednak nie jedyny były funkcjonariusz SB lub tajny współpracownik służb komunistycznego reżimu w otoczeniu Antoniego Macierewicza. Gdyby włączyć swego rodzaju polityczny radar wychwytujący macierewiczowskich przyjaciół z zastanawiającą przeszłością, zobaczylibyśmy taki oto obraz:
Chcecie poznać więcej informacji na ten temat? Wystarczy, że klikniecie w jeden z poniższych linków. W naTemat już nie raz opisywaliśmy bowiem, dlaczego Antoni Macierewicz chroni żonę przed obiektywami kamer. Rozmawialiśmy z Tomaszem Piątkiem o jego ustaleniach w sprawie współpracy szefa MON z Robertem Luśnią. Donosiliśmy o ujawnieniu przeszłości Chrisa Ciszewskiego i działalności Jana Kudrelka w SKW. A dziś sporo pisaliśmy o tym, kim jest dla "dobrej zmiany" Piotr Wroński.
AKTUALIZACJA:
Szef resortu obrony Antoni Macierewicz zaprzeczył informacjom "Faktu", że pułkownika Piotra Wrońskiego znał w latach 90. Minister zapowiedział kroki prawne wobec dziennika.