Czy jest gdzieś granica artystycznej wolności? Oburzenie wywołało "ukrzyżowanie krowy" w kościele

Taka instalacja autorstwa Toma Hercka pojawiła się w kościele św. Jana Chrzciciela w mieście Borgloon w Belgii.
Taka instalacja autorstwa Toma Hercka pojawiła się w kościele św. Jana Chrzciciela w mieście Borgloon w Belgii. Fot. Twitter.com/ BOLEN Pierre-Yves‏
Belgijscy katolicy są oburzeni tym, co znalazło się w kościele św. Jana Chrzciciela we flamandzkim mieście Borgloon w Belgii. W miejscu, gdzie niegdyś stał ołtarz, stanęła praca Toma Hercka przedstawiająca ukrzyżowaną krowę. Artysta tłumaczy, że chce zwrócić uwagę na to, że kościoły stoją puste oraz na problem przemysłowej hodowli i marnotrawstwa jedzenia.

Lokalna belgijska diecezja wydała oświadczenie, że artysta posunął się za daleko, umieszczając krowę w miejscu, gdzie wcześniej wisiał na krzyżu Chrystus. Miejscowi katolicy uważają jednak, że kuria - poza wydaniem oświadczenia - nie zrobiła nic więcej i protestują zarówno przeciw samej wystawie, jak i bezczynności biskupa.
Tom Herck wyjaśnia, że jego praca ma zwrócić uwagę na fakt, że "niezliczone" kościoły pozostają puste, bo Flamandowie nie są już zainteresowani "nieznośnie nużącymi mszami". Z drugiej zaś strony, jak przekonuje, brakuje mieszkań, więc kościoły są "zmarnowaną przestrzenią". Drugi cel, jaki miał mu przyświecać, to zwrócenie uwagi na problemy marnotrawstwa jedzenia i przemysłowej hodowli zwierząt. Dlatego odwiedzający wystawę w kościele są częstowani serami i wyrobami z wołowiny. Wystawa ma potrwać do początku grudnia.

Jak pisaliśmy kilka lat temu, w Europie w ośmiu krajach obowiązuje prawo, które przewiduje kary za bluźnierstwo i obrazę uczuć religijnych. Wśród nich jest Polska. U nas grozi za to do 2 lat więzienia. Lista artystów, którzy mieli w związku z tym problemy z prawem, jest całkiem długa.

Z drugiej jednak strony należy przypomnieć, jak na obrazę uczuć religijnych reagują przedstawiciele religii innych niż katolicka. W Rosji bluźnierczy występ Pussy Riot w cerkwi zakończył się wyrokami łagru. We Francji publikacja karykatur Mahometa w satyrycznym piśmie zakończyła się zamachem terrorystycznym i śmiercią kilkunastu osób a naczelny pisma poinformował później, że nie będzie już publikował takich rysunków. Choć zapewnił, że to nie ze strachu.

źródło: standaard.be
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...