Skoczek narciarski Piotr Żyła po konkursie drużynowym na IO Pekin 2022 oznajmił, że nie przyjedzie już na koleją imprezę olimpijską
Skoczek narciarski Piotr Żyła po konkursie drużynowym na IO Pekin 2022 oznajmił, że nie przyjedzie już na koleją imprezę olimpijską. Fot. Wang Song/Xinhua News/East News

Drużyna polskich skoczków narciarskich nie zdołała powtórzyć wyniku sprzed czterech lat i rywalizację na obiektach w Pekinie zakończyła na szóstej pozycji. Co więcej, poniedziałkowy konkurs drużynowy był ostatnią okazją do zdobycia medali. Na gorzkie podsumowanie igrzysk olimpijskich zdecydował się więc Piotr Żyła.

REKLAMA
  • Piotr Żyła postanowił podzielić się z kibicami swoimi przemyśleniami po konkursie drużynowym w Pekinie
  • Reprezentacja Polski w poniedziałkowej rywalizacji nie wypadła najlepiej, zajmując dopiero szóste miejsce
  • Jeden z najbardziej doświadczonych skoczków oznajmił, że Pekin 2022 to jego ostatnie igrzyska w karierze
  • Piotr Żyła po konkursie drużynowym: Ja już na igrzyska nie przyjadę

    Jak informowaliśmy już w naTemat.pl, Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła i Paweł Wąsek udział w konkursie drużynowym na skoczni dużej zakończyli na miejscu szóstym. Triumfowali Austriacy, srebro wywalczyli Słoweńcy, natomiast brązowy medal trafił do Niemców.
    Poniedziałkowe zawody były ostatnim rozdziałem rywalizacji w skokach narciarskich na igrzyskach olimpijskich Pekin 2022, więc dziennikarze szybko zaczęli dopytywać naszych reprezentantów o pewne podsumowania. W tym kontekście najbardziej przejmujące słowa padły z ust Żyły.
    – Ja już na igrzyska nie przyjadę. To są durne zawody. Ja już za stary jestem na to, nie bawię się w to – stwierdził skoczek w rozmowie ze stacją Eurosport. Choć Piotr Żyła próbował zachować swój specyficzny, żartobliwy sposób bycia, wyraźnie było widać, że o pewnych kwestiach mówi jednak na poważnie.
    Na koniec rozmowy z pekińskimi korespondentami sportowiec wyznał, że jeśli chodzi o obecność na XXIV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, to ma do zrealizowania jeszcze tylko jeden plan. – Idę się napić, to mi zostało – stwierdził Żyła.

    Polska na szarym końcu tabeli medalowej

    Przypomnijmy, że choć reprezentacja Polski do stolicy Chin wylatywała w roli faworyta rywalizacji na skoczniach, to zdobyć udało się zaledwie jeden krążek. Najlepiej na igrzyskach w Pekinie wypadł Dawid Kubacki, który wywalczył brąz podczas konkursu indywidualnego na skoczni normalnej.
    Bardzo blisko powiększenia swojej potężnej kolekcji medalowej był także Kamil Stoch, który zajął czwarte miejsce w zawodach indywidualnych na skoczni dużej. Piotr Żyła, Stefan Hula i debiutujący na IO Paweł Wąsek nie prezentowali formy dającej nadzieje medalowe.
    A im bliżej do zakończenia imprezy w Pekinie, tym nadzieje medalowe gasną w kontekście występów wszystkich Biało-Czerwonych. Żadnego krążka nie udało się zdobyć ani naszym reprezentantom w łyżwiarstwie, ani snowboardzistom. Nie sprawdziły się także przewidywania, według których o medal miała rywalizować narciarka alpejska Maryna Gąsienica-Daniel. O polskich biegaczkach narciarskich głośno zrobiło się tylko za sprawą konfliktu między Izabelą Marcisz i Moniką Skinder.
    Aktualnie Polska zajmuje 24. miejsce w klasyfikacji generalnej igrzysk olimpijskich ex aequo z Belgią i Łotwą. Wyżej notowanych jest wiele państw, które powszechnie nie są kojarzone jako potęgi sportów zimowych, jak Hiszpania, Nowa Zelandia, Węgry czy Australia.
    Czytaj także: