Antoni Macierewicz ujawnił część informacji dotyczących raportu ws. katastrofy smoleńskiej. Polityk PiS zarzucił rządowi Donalda Tuska rozpowszechnianie "kłamstw Rosjan". Jak dodał, polska administracja zezwoliła, a nawet wspierała fałszowanie i niszczenie materiału dowodowego. To miało spowodować tak długie prace komisji.
Reklama.
Podobają Ci się moje artykuły? Możesz zostawić napiwek
Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.
– Ostateczną wersją była eksplozja, która znalazła potwierdzenie – powiedział na antenie Polskiego Radia Antoni Macierewicz. Jak wyjaśnił, na pokładzie samolotu Tu-154M miało dojść do co najmniej dwóch wybuchów
Były minister obrony narodowej oskarżył administrację Donalda Tuska o wspieranie niszczenia i fałszowania materiału dowodowego. To własnie dlatego prace komisji miały trwać tak długo
W poniedziałek (11 kwietnia) o 11.00 zostanie zaprezentowany słynny raport Macierewicza. Jarosław Kaczyński zapewnił, że zawarte w nim są "pełne odpowiedzi"
Antoni Macierewicz o katastrofie smoleńskiej. Oskarżył administrację Donalda Tuska
– Ze strony rosyjskiej mieliśmy do czynienia z fałszowaniem dowodów, ukrywaniem dowodów, niszczeniem dowodów i niestety wspierała to administracja Donalda Tuska – powiedział dla Polskiego Radia Antoni Macierewicz.
Jak dodał, po 2010 roku "kłamstwa Rosjan" zaczęły być rozpowszechniane przez polską dyplomację, władze oraz media, a także rząd Donalda Tuska. – Nigdy nie zdarzało się, że komisja ma do czynienia z całkowitym zafałszowaniem materiału dowodowego – zaznaczył.
To właśnie te czynniki miały sprawić, że prace komisji Macierewicza miały trwać tak długo. Ostatecznie tezy PiS o eksplozjach "znalazły potwierdzenie w materiale dowodowym". Były minister wyjaśnił, że poza samymi wybuchami, były też "kwestie polityczne".
– Oczywiście były także przyczyny polityczne, które sprawiły, że strona rosyjska zdecydowała się na taki nieprawdopodobny akt bezprawia i agresji wobec Polski – podkreślił dla Polskiego Radia.
Jeszcze wcześniej polityk postanowił powiązać katastrofę lotniczą z 2010 roku z wojną, którą Władimir Putin prowadzi w Ukrainie. – Dramat smoleński był zapowiedzią tego, co dziś dzieje się na Ukrainie – ocenił.
Antoni Macierewicz o raporcie ws. katastrofy smoleńskiej
Polityk Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił, że raport składa się z 338 stron oraz tysięcy załączników, które stanowią sam materiał dowodowy. Raport składa się zaś z omówienia wyników badań. Dokument zostanie udostępniony opinii publicznej w internecie.
"Eksperci" Macierewicza przedstawili także bliżej nieokreślone kwestie techniczne, na które składa się również dokumentacja filmowa. – W tym olbrzymia ilość eksperymentów, które są tam relacjonowane i pokazane w formie filmowej – zapowiedział Macierewicz.