
Rosja miała odnotować kolejną poważną stratę na Morzu Czarnym. W kierunku słynnej Wyspy Węży zmierzał kolejny okręt. Według nieoficjalnych doniesień Kanału24 chodzi o łódź wsparcia logistycznego projektu 23120. Maszyna miała stanąć w płomieniach. W Rosji wybudowano jedynie dwa tego typu statki – Wsiewołod Bobrow i Elbrus.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Rosja straciła kolejny okręt na Morzu Czarnym?
Stacja Kanał24 powołuje się na informacje z anonimowych źródeł agentów ukraińskiego wywiadu. Zgodnie z nimi w nocy z 11 na 12 maja na jednym z okrętów wsparcia logistycznego miało dojść do poważnego pożaru.
Jak wyjaśniono, wciąż nie są znane przyczyny pożaru. Powodem może być sabotaż, nieszczęśliwy wypadek lub atak ze strony sił ukraińskich. Nie wiadomo także, czy w wyniku zdarzenia odnotowano ofiary śmiertelne lub rannych.
Według relacji ukraińskiej stacji Kanał24, Rosjanom udało się zacumować statek w krymskiej Zatoce Sewastopolskiej. "Nie wiadomo, na jak długo statek uległ awarii, ale według wstępnych danych będzie wymagał poważnych napraw" – czytamy.
Czytaj także: Łukaszenka coraz śmielej grozi Polsce i wysyła dodatkowe wojska na granice. "Wielka hucpa dyktatora"
Wiadomo jednak, że okręt nie nadaje się do brania udziału w operacjach militarnych. Jeśli konieczne będzie wyprowadzenie go z Morza Czarnego, łódź nie wróci na ukraińskie wody. Wszystko za sprawą Turcji, która odcięła statkom dostęp do akwenu wodnego.
Wyjaśnijmy, że jednostki projektu 23120 są przeznaczone do zaopatrywania w ładunki okrętów nadwodnych i podwodnych. Mogą przewozić towary o masie do dwóch tysięcy ton. Pokłady statków wyróżnia zaś powierzchnia 700 metrów kwadratowych.
Statki te mają możliwość holowania uszkodzonych jednostek z powrotem do portów. Wykonywać czynności mogą także na wodach pokrytych lodem.
To nie pierwszy raz, gdy Rosja odnosi poważne straty na Morzu Czarnym. Jeszcze w kwietniu pisaliśmy w naTemat o zatopieniu krążownika "Moskwa", który był flagowym okrętem rosyjskiej marynarki.
Czytaj także: "Mamy przygotowaną celę dla Putina". Zaskakująca deklaracja wiceministra sprawiedliwości
Na początku maja zaś media społecznościowe obiegły nagrania płonącego okrętu Flotu Czarnomorskiej "Admirał Makarow". Łódź miała zostać tafiona ukraińskim pociskiem manewrującym.
