
Polacy odpowiedzieli na pytanie, które państwo najmniej, a które najbardziej pomaga Ukrainie. Najgorzej oceniono zachodnich liderów, jak Niemcy czy Francja. Obywatele kraju nad Wisłą najlepiej ocenili... samych siebie.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.
Sondaż. Polacy uderzyli w Niemcy i Francję. Poszło o Ukrainę
Polska opinia publiczna była niemal jednogłośna, odpowiadając na pytanie o to, kto kieruje do Kijowa największą pomoc. 51 proc. ankietowanych wskazało... samych siebie. 38 proc. osób uznało, że to USA pomaga najbardziej.
Trzecie, a zarazem ostatnie miejsce na podium, zajęła Wielka Brytania z wynikiem 6 proc. Żaden z ankietowanych nie wskazał na Francję, Niemcy, czy inne kraje Zachodu, jak Włochy.
Odpowiadając na pytanie, kto najmniej pomaga Ukrainie, aż 44 proc. badanych podało Niemcy. Drugie miejsce zajęła Francja z wynikiem na poziomie 13 proc. Podium zamykają Włochy (6 proc.).
Czytaj także: Scholz obiecał dalsze zbrojenie Ukrainy i zaapelował do Putina: Niech pan wycofa swoje wojska!
Wyniki kolejnych państw prezentują się następująco: Czechy (5 proc.), Słowacja (2 proc.), Estonia (2 proc.), Szwecja (1 proc.), Litwa (1 proc.), Kanada (1 proc.).
Badanie dotyczące wsparcia dla Ukrainy zrealizowano przy użyciu ankiet internetowych na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich obywateli kraju. Odpowiedzi gromadzono między 20 a 21 maja.
Warto jednak podkreślić, że Niemcy i Francja nie przyglądają się biernie trwającej wojnie. Oba wiodące kraje w Unii Europejskiej doprowadziły do przyjęcia aż sześciu pakietów sankcji na Kreml oraz przekazania pomocy humanitarnej i militarnej do Kijowa.
Berlin dba także o bezpieczeństwo państw wschodniej flanki NATO, które przekazują własną broń Ukraińcom. Trzeba jednak przyznać, że zarówno Olaf Scholz, jak i Emmanuel Macron nie odwiedzili Wołodymyra Zełenskiego, choć zrobiło to już wielu prezydentów i premierów.
– Nie zamierzam dołączać do grupy ludzi, którzy robią coś dla krótkich odwiedzin z sesją zdjęciową – powiedział w najnowszym wywiadzie dla stacji RTL kanclerz Niemiec.
Co ciekawe, w badaniu nie uwzględniono Węgier, które nie tylko nie pomagają Ukrainie, a wręcz są cichym sojusznikiem Putina. To bowiem rząd Viktora Orbána blokuje sankcje dotyczące między innymi surowców energetycznych.
