
Nagrania i zdjęcia z sali obrad Sejmu nie pozostawiają wątpliwości: nie wszystkim w szeregach Zjednoczonej Prawicy udzielił się entuzjazm posła Janusza Kowalskiego. A zaczęło się od awantury między rządzącymi a opozycją w związku z aferą wokół tzw. programu Willa Plus.
Szef resortu edukacji przekonywał posłów, jak bardzo za jego rządów poprawiła się sytuacja w systemie oświaty i odpierał zarzuty opozycji. – Specjalizujecie się w wylewaniu pomyj i to dla nas oczywiste. Jeśli chodzi o kradzież dzieciom środków na edukację, to wprowadziłem państwa w błąd. Powiedziałem, że przekazaliśmy 7,5 mld zł w dwa lata. Przepraszam, pomyliłem się, ponad 8 mld – mówił w środę w Sejmie Przemysław Czarnek.
Przemówieniu ministra towarzyszyły okrzyki "Złodzieje!". Czarnek niezrażony kontynuował: – W życiu takich pieniędzy nie dawaliście na edukację, bo dawaliście złodziejom z mafii vatowskich. Dawaliście swoim kolesiom!
Zobacz także
Po chwili na mównicy pojawił się szef klubu Koalicji Obywatelskiej. – Panie Czarnek, pan nie ma żadnego wstydu. Jesteście bandą ludzi, którzy na finiszu swojej władzy okradają ludzi. Będziecie siedzieć – odpowiadał zarzuty Borys Budka.
W reakcji na te słowa na mównicę wyszedł Janusz Kowalski z wnioskiem formalnym o... aplauz dla ministra Przemysława Czarnka.
Janusz Kowalski
Solidarna Polska
I po chwili posłowie Zjednoczonej Prawicy jak na rozkaz wstali i zaczęli klaskać. Choć... nie wszyscy.
Na nagraniach z sali obrad widać, że wicemarszałek Ryszard Terlecki, choć wstał, to zdecydowanie nie klaskał. Szef klubu PiS brawa nie bił, tylko z zakłopotaniem rozglądał się po sali, obserwując zachowanie klubowych kolegów.
Widać też, że nie klaskała była minister Jadwiga Emilewicz, która z ociąganiem podniosła się z ławy poselskiej wraz z innymi parlamentarzystami Zjednoczonej Prawicy. Nie klaskał też m.in. Dariusz Piontkowski, czyli były szef MEN, a obecnie zastępca Przemysława Czarnka. Z kolei sam Czarnek, co widać na zdjęciach, brawa sobie bił.
Znamienna była też reakcja opozycji na wezwanie Kowalskiego. Na nagraniach widać, jak posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy z niedowierzaniem patrzą na to, co się dzieje. Z tego ujęcia kamery widać też, jak wicepremier Piotr Gliński przez dłuższy czas tylko się śmieje, dopiero potem dołącza do grona klaszczących.