
Podczas czwartkowej konferencji W KPRM doszło do dziwnej dyskusji między Piotrem Müllerem a Kamilem Bortniczukiem. Poszło o... liczbę zjedzonych pączków. – Nie, Kamil, musisz się wytłumaczyć. Jakie dzisiaj ćwiczenia będą zrobione? – dopytywał rzecznik rządu.
Dziwna dyskusja na konferencji Müllera i Bortniczuka. Poszło o pączki
– Ja na koniec chciałbym tylko powiedzieć, szanowni państwo, że minister sportu dzisiaj mi się przyznał, że zjadł trzy pączki – wypalił na zakończenie konferencji Piotr Müller.
– Kamil, tak? Trzy pączki. I ja nie wiem, jaką karę sobie wymierza w ćwiczeniach. Kamil, wytłumacz się po prostu – dodał, jednak Bortniczuk nie rwał się do odpowiedzi. – Nie, Kamil, musisz się wytłumaczyć. Jakie dzisiaj ćwiczenia będą zrobione? Ja dwa pączki tylko zjadłem. Chociaż pan minister próbował mi tu wcisnąć więcej – dociekał rzecznik rządu.
W końcu minister sportu zabrał głos. – Pan minister zjadł dwa, ale dzień się jeszcze nie skończył. Jak znam pana ministra, to coś jeszcze wchłonie – odparł, po czym dodał: – Ale wieczorem zadbamy o to, żeby spalił te kalorie na sali gimnastycznej podobnej do tej, którą będziemy budować w ramach programu, który dzisiaj ogłosiliśmy. O jakim programie mówił Kamil Bortniczuk? Chodzi o dofinansowania dla samorządów w ramach akcji "OLIMPIA". Rząd zaangażował się w budowę przyszkolnych hal sportowych o lekkiej konstrukcji. W latach 2023-2024 przeznaczone zostaną na ten cel 2 mld zł.
Powodem ruszenia ze specjalnym programem jest nadchodzące 100-lecie od pierwszych występów reprezentacji Polski na Igrzyskach Olimpijskich.
– Podjęliśmy szereg decyzji, które uelastyczniają założenia tego programu. Otworzyliśmy go na miasta – nie ograniczamy w żaden sposób wielkości samorządów, które mogą aplikować o wsparcie wynoszące 70 proc. kosztów kwalifikowalnych –
Jak wyjaśnił minister, koszty kwalifikowalne przy największej hali objętej programem, to 2,8 mln zł. Obiekt ma wymiar pola gry 20 na 40 metrów, a łączny koszt inwestycji opiewa kwotę 4 mln zł.
Zobacz także
