Przełom w sprawie strajku scenarzystów w Hollywood.
Przełom w sprawie strajku scenarzystów w Hollywood. Fot. MARIO TAMA / Getty AFP / East News

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach kino nie będzie jednak świecić pustkami, ponieważ wytwórnie poszły po rozum do głowy. Strajkujący pisarze, którzy są zrzeszeni w Writers Guild of America, ogłosili wstępne porozumienie ze studiami filmowymi.

REKLAMA

Scenarzyści z Hollywood ze wstępnym porozumieniem ws. strajku pisarzy

Dlaczego scenarzyści rozpoczęli strajk? Jeszcze w ubiegłej dekadzie zaledwie jedna trzecia scenarzystów otrzymywała za pracę przy filmach i serialach minimalne wynagrodzenie. Dziś możemy powiedzieć tak o połowie z nich (przeciętna pensja zmniejszyła się przeszło o 23 proc. w porównaniu z latami 2013-2014).

Oliwy do ognia – oprócz kryzysu gospodarczego będącego następstwem pandemii koronawirusa – dolały również serwisy streamingowe, które w czasie lockdownu zastąpiły ludziom i tak podupadające już kina.

Hollywoodzcy pisarze poczuli się także zagrożeni sztuczną inteligencją, po którą coraz chętniej sięgają wytwórnie.

2 maja Amerykańskie Stowarzyszenie Pisarzy (WGA) ogłosiło rozpoczęcie strajku scenarzystów, który poprzedziły nieudane i trwające 6 tygodni negocjacje z takimi gigantami jak Netflix, Disney, Warner Bros. czy Amazon.

"W zeszłym roku szefowie ośmiu największych studiów w Hollywood zarobili łącznie ponad 773 mln dolarów. Tymczasem wielu pracowników, którzy tworzyli ich seriale, nie stać na czynsz" – zauważył wspierający protest aktor Bradley Whitford.

W poniedziałek (25 września) WGA poinformowało, że osiągnęli w rozmowie z wytwórniami wstępne porozumienie, które ma "zapewniać pisarzom znaczące korzyści i ochronę". "Możemy z wielką dumą powiedzieć, że ta umowa jest wyjątkowa" – napisało w liście stowarzyszenie liczące 11,5 tys. członków. Nadmieńmy, że od rozpoczęcia strajku minęło ponad 146 dni.

Czytaj także:

Filmy i seriale opóźnione przez strajki w Hollywood

Jak pisaliśmy wcześniej w naTemat, w podobnym czasie, co strajk scenarzystów, swój protest ogłosili także aktorzy. Na tę chwilę wciąż trwają rozmowy na temat warunków ich kontraktów. Niemniej niezadowolenie wśród ekranowych gwiazd i pisarzy przełożyło się na opóźnienie w premierach blockbusterów, czyli jednych z najbardziej oczekiwanych i przy okazji kasowych tytułów nadchodzącego roku.

Datę premiery filmu "Diuna: Część druga" z Zendayą i Timotheem Chalametem przesunięto z listopada 2023 roku na 15 marca 2024. "Kraven Łowca" z Aaronem Taylorem-Johnsonem w roli głównej nie trafi do kin w październiku bieżącego roku, a w pod koniec sierpnia przyszłego.

Oto pozostałe dzieła, którym zmieniono daty premier w wyniku strajku:

  • "Challengers", reż. Luca Guadagnino
  • "Gladiator 2", reż. Ridley Scott
  • "Sok z żuka 2", reż. Tim Burton
  • "The Last of Us", sezon 2
  • "Euforia", sezon 3
  • "Alien", sezon 1
  • "Stranger Things", sezon 5
  • "Biały lotos", sezon 3