Minge i Opozda uderzają w Rzeźniczaka. "Nigdy nie mają wyrzutów sumienia"
Minge i Opozda uderzają w Rzeźniczaka. "Nigdy nie mają wyrzutów sumienia" Fot. Pawel Wodzynski/East News; Michał Klag / Reporter; Piotr Molecki/East News

Ewa Minge po raz kolejny zaangażowała się w dyskusję na temat zachowania Jakuba Rzeźniczaka wobec byłych partnerek i dzieci. Piłkarz mocno oberwał za to, co powiedział w wywiadzie z "Dzień dobry TVN". Projektantka także napisała, co o nim myśli. "No cóż, Ewo, jak zwykle masz racje. Od siebie dodam parę słów, bo niestety znam ludzi tego pokroju" – skomentowała Joanna Opozda.

REKLAMA

Minge i Opozda uderzają w Rzeźniczaka. "Nigdy nie mają wyrzutów sumienia"

Ewa Minge jest bardzo aktywna na Instagramie, gdzie nierzadko komentuje sytuacje związane ze znanymi twarzami z show-biznesu. Nie omieszkała poruszyć tematu kontrowersyjnego wywiadu piłkarza i jego żony. Jakub Rzeźniczak w gorzkich słowach podsumował swoją relację z 6-letnią córką, a właściwie jej brak.

Nie jest to pierwsza sytuacja, kiedy projektantka wyraża się negatywnie o sportowcu. Już wcześniej, kilka miesięcy temu, zdecydowała się na stwierdzenie, że Rzeźniczak "dla niej to nie jest facet". – O wiele łatwiej i prościej jest wtedy, kiedy mężczyźni nie wybielają się kosztem matek ich dzieci. To jest straszne i ja wiem o tym – podkreśliła.

Tym razem Minge wspomniała o tym, że jakiś czas temu miała okazję porozmawiać z piłkarzem. Jakub zapewnił, że chce żyć spokojnie, ale ostatecznie nie wziął sobie do serca rad projektantki.

"Punkt ten mocno mnie zaskoczył, bo człowiek ten autentycznie nie czuł żadnej refleksji. Podjęłam rękawice i jako osoba, która ma prawie w jego wieku synów, podjęłam próbę miłej, merytorycznej dyskusji i delikatnego uświadomienia go, że jednak postępuje nie tak i może dla dobra także obecnej jego żony, która dostanie rykoszetem, a także dobra dzieci mógłby wycofać się z dalszego upokarzania swoich ex i ich dzieci" – napisała.

Minge odniosła się także do postawy Rzeźniczaków, którzy po emisji wywiadu, który prowadził Mateusz Hładki, stwierdzili, że zostali zaatakowani.

"I co? Dziennikarz winny? Jak idzie się do telewizji na żywo, trzeba mieć świadomość różnych zagrożeń i scenariuszy i jak bardzo panu się nie podoba pytanie ostentacyjnie odmówić odpowiedzi lub wyjść. (...) Na prawo jazdy musisz zdać egzamin, a być ojcem lub nie możesz sobie wybrać 'nie czuje więzi, mam w d*pie zrobię sobie kolejne'. Znam z autopsji i znam tego konsekwencje" – dodała Ewa.

Potem zamieściła kolejny post, bo jak wyjaśniła, Jakub i Paulina poprosili ją o usunięcie zdjęcia, na którym widnieją oboje.

"Dziewczyna przekonała mnie swoim stanem. Fakt nie przemyślałam, jest w ciąży a powinnam być mądrzejsza od jej męża. Czy on to przemyślał zabierając się za kolejną eskapadę medialną z żoną w ciąży?" – napisała Minge.

"W świetle nowej korespondencji z małżeństwem Rzeźniczaków poczekam na obiecane mi dowody ich racji po rozprawach sądowych, jakie się toczą. Pan Rzeźniczak dalej nie rozumie, że nie ma tu żadnej racji. Dziecko zostało publicznie upokorzone, niewinne dziecko" – zaznaczyła.

"Panie Jakubie to nie jest nagonka na Państwa. Powtarzam tylko ponownie prośbę do Pana, tym razem publicznie: proszę przeprosić matki swoich dzieci, dziecko własne przytulić, spróbować jednak znaleźć w sobie odrobinę miłości. Jestem przekonana, że obie kobiety zmęczone tym cyrkiem medialnym i upokorzone także Panu odpuszczą. Może tak z okazji świąt wspólny znak pokoju? Dla dobra obecnych i przyszłych dzieci. Dla dobra Państwa. Życzę spokoju i proszę unikać wywiadów. Prawda nigdy nie leży po jednej stronie, ale Pana przewaga jest widoczna po ilości piłek w Pana własnej bramce" – podsumowała.

Pod najnowszym postem Minge głos zabrała Joanna Opozda, która także ma nieprzyjemne doświadczenie związane z ojcem swojego dziecka, Antkiem Królikowskim.

"No cóż, Ewo, jak zwykle masz racje. Od siebie dodam parę słów, bo niestety znam ludzi tego pokroju" – podkreśliła gorzko.

"Oni nigdy nie mają wyrzutów sumienia... a jak mają to tylko 'dla dobrego pijaru'. Zrobią wszystko, żeby dobrze wypaść w oczach opinii publicznej, będą kłamać, wiecznie użalać się nad sobą, i obrażać innych. Po drodze zawsze niszczą innych ludzi w tym własne dzieci... a skoro potrafią niszczyć dzieci, pomyślcie jak okrutni i bezwzględni potrafią być wobec dorosłych" – dodała aktorka.

logo
Ewa Minge i Joanna Opozda uderzają w Rzeźniczaka. "Oni nigdy nie mają wyrzutów sumienia" Fot. Instagram.com / @eva_minge

"Do tego są świetnymi manipulantami i patologicznymi kłamcami, więc zawsze znajdą się tacy, którzy będą ich bronić i martwić o ich los. Nie dajcie się nabrać na smutne oczy i drżący głos. To zwykła gra aktorska" – oceniła Opozda.