Jan Tomaszewski, jeden z najostrzej komentujących ekspertów w polskiej piłce.
Jan Tomaszewski, jeden z najostrzej komentujących ekspertów w polskiej piłce. Fot. AGENCJA SE/East News
Reklama.

Pytanie, które postawił tak ostro Tomaszewski, pojawia się też w innych dyskusjach ekspertów.

Można je streścić następująco. W spotkaniu z Holandią (porażka 1:2) Polska grała ciekawą piłkę, ponieważ w środku pomocy byli kreatywni piłkarze. Piotr Zieliński, Kacper Urbański, Sebastian Szymański; aż trzech, których można nazwać rozgrywającymi.

W meczu z Austrią (porażka 1:3) Zieliński natomiast nie miał z kim grać kombinacyjnego futbolu, bo w środku pola Probierz postawił na pomocników defensywnych. Na konferencji prasowej selekcjoner mówił, że zdecydował tak, ponieważ chciał "fizycznie" przeciwstawić się grającym bardzo intensywnie, bardzo twardo Austriakom.

Sonda

Czy zgadzasz się z oceną Jana Tomaszewskiego?

80 odpowiedzi

Euro 2024. Nie tylko Tomaszewski krytykuje zmiany w składzie

Mateusz Borek, ekspert TVP, mówił w Kanale Sportowym: – Trochę mnie zdziwił ten skład wyjściowy. Uważałem, że w meczu z Austrią potrzebujemy zawodników do gry podaniowej, do gry w piłkę. A Probierz chyba chciał postawić na takich walczaków, wojowników, ludzi, którzy się kojarzą z determinacją, z jeżdżeniem na wślizgach.

W podobnym duchu analizował dziennikarz Łukasz Wiśniowski na portalu Meczyki.pl: "Jak spojrzymy na skład Polski z Austrią, to frustracja Piotra Zielińskiego wydaje się zrozumiała. On w ostatnich meczach dostał od Michała Probierza zabawki – piłkarzy, którzy chcą z nim grać w małą grę, którą Zieliński bardzo lubi. I te zabawki przed meczem z Austrią zostały mu zabrane.

Polska – Austria. Tomaszewski o innych złych zmianach Probierza

Tomaszewski przyznał, że z Holandią Polska wyglądała dobrze w konstruowaniu akcji, ale zwrócił uwagę na coś innego. – Zaczęło się dmuchać w balonik, bo wspaniała gra z Holandią. Wspaniała gra w ofensywie, ale z tyłu? Niestety – nie ma, że nic się nie stało, ale ta kadra zmierza donikąd!

Tomaszewskiemu nie podobały się też te zmiany, który Probierz dokonał już w czasie meczu z Austrią.

– Dobrze, że Robert Lewandowski pojawił się na murawie [w 59. min], ale nie można robić wymiany dwóch napastników na dwóch napastników [wraz z Lewandowskim wszedł napastnik Karol Świderski, zmienili poprzedni duet napastników]. To nic nie zmienia – oceniał Tomaszewski. – Nie rozumiem, dlaczego Lewandowski nie wszedł razem z Kacprem Urbańskim.

Urbański to ofensywny pomocnik, który zrobił furorę przed Euro.

To powiedziawszy, Tomaszewski ocenił też: – A czy Probierz powinien zostać? Tak, tak, tak! Jak na dłoni widać bowiem, że drużynę trzeba zrekonstruować.

Szans na awans do 1/8 finału Polska już nie ma, swój ostatni mecz na Euro 2024 zagra z Francją we wtorek w Dortmundzie (godz. 18, TVP).

Czytaj także: