Atak USA na Wenezuelę
Atak USA na Wenezuelę podczas pełni księżyca. Ta noc nie została wybrana przez przypadek Fot. X

Atak USA na Wenezuelę jest komentowany na całym świecie. Po kilku godzinach od przeprowadzenia ostrzału i nalotu wiadomo już, że zatrzymano prezydenta kraju Nicolasa Maduro, a także jego żonę. Ekspert zwrócił jednak uwagę, że akcja miała miejsce podczas pełni księżyca. Jego zdaniem to nietypowy manewr.

REKLAMA

Akcja USA w Wenezueli była błyskawiczna. Ogromne siły uderzyły równocześnie w Caracas, a także w kilku innych ważnych regionach kraju. Na liście działań znalazły się kluczowe punkty w Mirandzie, Aragui oraz La Guaira. W ostatnim z tych miejsc poważnemu zniszczeniu miał ulec port. Co ciekawe, choć do ataku doszło w środku nocy, to samoloty były doskonale widoczne za sprawą pełni księżyca.

Atak USA na Wenezuelę w pełni księżyca. To bardzo zła pora

W rozmowie ze "SkyNews" na porę ataku zwrócił uwagę ekspert ds. broni Nic Jenzen Jones. Rozmówca od razu podkreślił, że choć o całej akcji na razie nie wiele wiadomo, to biorąc pod uwagę charakter, skalę, a także rodzaj użytego sprzętu, nie ma wątpliwości, że za atakiem stały siły specjalne. CBS News podał, że za akcję miała odpowiadać elitarna jednostka Delta Force.

Jones podkreślił także, że sama pora ataku była bardzo nietypowa. 3 stycznia będzie miała miejsce pełnia księżyca. Więc i noc wcześniej ziemski satelita skutecznie rozświetlał niebo, co zwiększało ryzyko wykrycia wrogich jednostek na wenezuelskim niebie.

"Zachodnie Siły Specjalne zazwyczaj przeprowadzały tego typu operacje w całkowitej ciemności, jeśli to możliwe. W tym przypadku księżyc był prawie w pełni" – zauważył Jones. Jak zaznaczył, wskazuje to, że armia USA musiała dostać kluczową informację o miejscu przebywania Maduro.

"Ten fakt zdecydowanie wskazuje na to, że o czasie przeprowadzenia nalotu decydowały inne czynniki, najprawdopodobniej dostęp do celu" – zaznaczył. To natomiast jest wskazówką do innej kwestii. Skoro USA doskonale wiedziały, gdzie jest prezydent, musiały mieć wysoko postawionego informatora w Wenezueli. Równocześnie Trump w rozmowie z "Fox News" powiedział, że armia czekała od czterech dni na poprawę pogody, aby móc zaatakować.

Maduro i jego żona przed sądem w Nowym Jorku. Już usłyszeli zarzuty

Sytuacja po zatrzymaniu Maduro i przetransportowaniu go do USA rozwijała się błyskawicznie. Po południu czasu polskiego było już jasne, że prezydent Wenezueli, a także jego żona Cilia Flores, staną przed sądem w Nowym Jorku.

Para usłyszała długą listę zarzutów. Znalazły się na niej m.in. podejrzenia o spisek narkotykowo-terrorystyczny czy spisek w zakresie importu kokainy. Jest tam także mowa o posiadaniu broni maszynowej.