
Donald Trump od jakiegoś czasu grozi przejęciem Grenlandii, która należy obecnie do Danii. Reszta Europy nie zamierza biernie się temu przyglądać. Agencja Bloomberga powiadomiła, że grupa europejskich krajów analizuje plany zakładające wzmocnienie wojskowej obecności na terenie Grenlandii. Prym w tej kwestii wiodą Niemcy.
W rozmowach o międzynarodowej polityce trudno pominąć Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych przyczynił się do zatrzymania Nicolasa Maduro w Wenezueli, grozi też, że przejmie Grenlandię. Nadmieńmy, że jest to autonomiczne terytorium Danii, która z kolei należy do NATO. Atak USA na Grenlandię wydawał się być scenariuszem wręcz nieprawdopodobnym, tymczasem w niedzielę 11 stycznia "The Mail on Sunday" donosił, że Trump miał polecić dowódcom sił specjalnych opracowanie planu inwazji, czemu z kolei mieli sprzeciwić się wysoko postawieni wojskowi.
Europa reaguje w sprawie Grenlandii
Temat przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone po raz kolejny przewija się w mediach. Donald Trump twierdzi, że Dania nie zapewnia temu terytorium ochrony przed okupacją rosyjską i chińską. Prezydent USA posunął się do obwieszczenia światu, że jeśli nie będzie innej możliwości, aneksja Grenlandii zostanie przeprowadzona "w twardy sposób".
Na pogróżki Trumpa stanowczo zareagowali europejscy przywódcy, którzy we wspólnym oświadczeniu zakomunikowali, że o sprawach dotyczących Danii i Grenlandii mogą decydować tylko one, a wyspa należy do jej mieszkańców. Pod dokumentem podpisali się przedstawiciele Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Danii. Stanowisko jasno przedstawił także premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen.
– Sytuacja nie wygląda tak, że Stany Zjednoczone mogą podbić Grenlandię – podkreślił, dodając, że nie należy panikować.
NATO może pogrozić Trumpowi palcem. Niemcy rozważają pewną propozycję
Jak przekazuje agencja Bloomberga, Europa ma analizować plany dotyczące zwiększenia obecności wojskowej na terenie Grenlandii. Działania te miałyby pokazać Trumpowi, że inne państwa poważnie traktują kwestię bezpieczeństwa na terytorium wyspy.
Agencja Bloomberga powołuje się na anonimowe źródła, według których Niemcy noszą się z zamiarem zaproponowania wspólnej misji NATO. Ta miałaby monitorować bezpieczeństwo w regionie Arktyki oraz chronić jego interesy. W ubiegłym roku rozpoczęto misję "Baltic Sentry", która wzmacnia ochronę Bałtyku, ta zaś mogłaby być wzorem dla proponowanej operacji NATO "Arctic Sentry", obejmującej Grenlandię.
Podobne doniesienia pojawiły się na łamach "The Telegraph". Dziennik podaje, że w minionych dniach brytyjscy urzędnicy spotkali się m.in. z przedstawicielami Niemiec i Francji. Plany ewentualnej misji NATO, o których pisze "The Telegraph", mają być na wczesnym etapie i zakładać wysłanie wojsk na teren Grenlandii (medium przedstawia kilka możliwych scenariuszy, w tym m.in. pełne rozmieszczenie wojsk, wywiad, przekierowanie budżetów na obronność lub ćwiczenia wojskowe).
Z ustaleń dziennika wynika, że UE ma przygotowywać plan "B", opracowując plany sankcji wobec firm z USA, gdyby Trump nie zgodził się na rozmieszczenie sił NATO. Wspomina się też, jakoby radykalnym środkiem mogło być wycofanie wojsk USA z europejskich baz NATO.
Zobacz także
