
Cały świat obserwuje doniesienia dotyczące Iranu. Sytuacja jest poważna, a dalsze kroki Stanów Zjednoczonych – trudne do przewidzenia. Donald Trump nie traci czujności, a według amerykańskich mediów Pentagon miał podjąć decyzję o przemieszczeniu lotniskowej grupy uderzeniowej na Bliski Wschód.
W Iranie rozgrywa się prawdziwy dramat. Media przekazują relacje dotyczące brutalnego działania władz, które tłumią protesty mieszkańców. Skala represji jest ogromna: mówi się o tysiącach ofiar. Dodajmy przy tym, że przepływ informacji z Iranu jest utrudniony ze względu na ograniczenie łączności w regionie.
Gotowość do amerykańskiej interwencji zapowiedział Donald Trump, który nie traci czujności w kwestii wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Gdy zapytano go o możliwość uderzenia USA na Iran, prezydent przyznał, że "się temu przygląda".
Sytuacja w Iranie jest na tyle niestabilna, że polskie MSZ wydało pilny komunikat do obywateli. Resort apeluje o opuszczenie państwa oraz zaniechanie podróży do tamtego regionu. Co więcej, w nocy z 14 na 15 stycznia na kilka godzin zamknięto przestrzeń powietrzną nad Iranem.
Donald Trump tymczasem informuje, że rozważane są różne amerykańskie działania. Prezydent USA przygląda się sytuacji; jak mówi, regularnie otrzymuje meldunki dotyczące tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Jak dotychczas nie wkroczył do akcji, ale grozi, że jeśli Iran uderzy w amerykańskie obiekty lub siły USA, Stany zareagują "z siłą, jakiej jeszcze nie widziano".
Napięta sytuacja między USA i Iranem. Są doniesienia o przemieszczeniu grupy uderzeniowej
Trudno przewidzieć dalsze kroki Stanów Zjednoczonych. W środę media donosiły, jakoby USA mogły interweniować nawet "w ciągu 24 godzin". W czwartek z kolei pojawiły się informacje o amerykańskiej grupie uderzeniowej, która ma przemieszczać się w stronę Bliskiego Wschodu.
Według informacji opublikowanych przez NewsNation Pentagon podjął decyzję o przeniesieniu lotniskowca USS Abraham Lincoln z grupą uderzeniową z rejonu Morza Południowochińskiego do obszaru Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), który obejmuje Bliski Wschód. Cały proces ma zająć około tygodnia. W grupie uderzeniowej znajduje się wspomniany lotniskowiec, a także jednostki wsparcia (niszczyciele, krążowniki) i co najmniej jeden atomowy okręt podwodny.
Serwis Portalobronny.se.pl wskazuje, że decyzja Pentagonu stanowi jasny sygnał wskazujący na gotowość Stanów Zjednoczonych do podjęcia działań bojowych w Iranie. Napiętej sytuacji towarzyszy również ofensywa dyplomatyczna wobec Iranu, a także ewakuacja personelu cywilnego i części personelu wojskowego z baz wojskowych zlokalizowanych w Katarze. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest dynamiczna.
Zobacz także
