
Auschwitz to jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów w Polsce. Turyści odwiedzający Kraków traktują były obóz jako punkt obowiązkowy podczas zwiedzania. Niestety, ale sytuację wykorzystują nieuczciwe biura podróży. Za sam transport i lunch kasują nawet 500 zł.
Tylko w 2025 roku muzeum Auschwitz odwiedziły 2 mln podróżnych. W tym gronie jest wielu obcokrajowców, którzy czują potrzebę oddania czci ofiarom. Ich podejście wykorzystują nieuczciwe biura podróży. Organizatorzy w ostatniej chwili zmieniają godzinę przyjazdu, a następnie każą ludziom godzinami stać w kolejkach, choć oferta przewidywała co innego.
Biura podróży oszukują turystów w Auschwitz. Problem narasta zimą
Sprawę nieuczciwych organizatorów wycieczek do Auschwitz nagłośniło OKO.press. Jak się okazuje, zagraniczni turyści nie mają łatwo, kiedy chcą zwiedzić muzeum. Wejściówki z anglojęzycznym przewodnikiem szybko znikają, więc trudno je zdobyć, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę, że np. Brytyjczycy w odróżnieniu od Polaków wyjazdy rezerwują w ostatniej chwili.
Alternatywą są wówczas biura podróży. Te w swoich ogłoszeniach informują, że turyści na teren muzeum wejdą bez kolejki, a w cenie wyjazdu będą mieli transport, lunch i opiekę przewodnika. Dodatkowo mogą zarezerwować wyjazd na wybraną godzinę. Problem w tym, że to tak nie wygląda.
Firmy na dzień przed zaplanowaną wycieczką informują, że godzina wyjazdu uległa zmianie. Zamiast o 6 czy 9 rano zbiórka jest o 4:30, a nieraz nawet wcześniej. Następnie podróżni są przewożeni pod bramy muzeum, gdzie godzinami czekają na otwarcie kas i swoją szansę na zakup biletu na indywidualne zwiedzanie. Jego cena to 150 zł (nie jest wliczona w cenę wycieczki), a już wcześniej za przejazd, lunch i "opiekę" zapłacili nawet 500 zł.
Oczekiwanie odbywa się w bardzo złych warunkach. Aktualnie turyści stoją na mrozie i śniegu, bez dostępu do toalet, ciepłych napojów czy nawet miejsca, w którym mogliby usiąść. Na domiar złego nie mają gwarancji, że w ogóle wejdą do muzeum. Jak czytamy na stronie placówki, każdego dnia w kasie można kupić "ograniczoną liczbę kart wstępu na zwiedzanie indywidualne z przewodnikiem na dany dzień". O sprzedaży decyduje kolejność przybycia, stąd nocne wyjazdy.
Auschwitz wie o problemie
Nieświadomi turyści nie wiedzą, że kupując wycieczkę u pośrednika, nie mają żadnej gwarancji na wejście. Może się także zdarzyć, że nie będą zwiedzać muzeum z przewodnikiem w odpowiednim języku, więc niczego nie zrozumieją. Z tego problemu doskonale zdaje sobie sprawę muzeum, które jest jednak bezradne.
"Od lat zmagamy się z nieuczciwymi praktykami podmiotów gospodarczych" – przyznał w rozmowie z OKO.press Paweł Sawicki z biura prasowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Dodał on, że przekrętów ze strony organizatorów jest więcej. Potrafią one nawet obarczać muzeum winą za brak wejścia na jego teren.
"Biuro w ostatniej chwili przed przyjazdem informuje swoich klientów o anulacji zwiedzania lub zmianie godziny wyjazdu z Krakowa, a decyzję swą tłumaczy odmową przyjęcia grupy przez Muzeum, rzekomą wizytą oficjalną lub też ceremonią upamiętniającą Ofiary. W rzeczywistości stosujące takie praktyki biuro nigdy nie otrzymało od Muzeum potwierdzenia rezerwacji" – dodał Sawicki.
Biura podróży są bezkarne
Z procederem nic się jednak nie da zrobić. Bilety do muzeum są imienne, więc trzeba je rezerwować z wyprzedzeniem i na konkretne osoby. Zainteresowanie jest duże, więc miejsca kończą się bardzo szybko. A turyści nie są świadomi tego, że padają ofiarami nieuczciwych organizatorów, którzy za 500 zł oferują im w zasadzie tylko przejazd i ewentualnie lunch.
Firma, która organizuje tego typu wyjazdy, nie ma sobie nic do zarzucenia. W wiadomości przesłanej redakcji OKO.press twierdzi wręcz, że wszystko jest winą muzeum, bo nie oferuje wystarczającej liczby przewodników i wymaga wcześniejszych rezerwacji.
Podróżnym pozostaje więc tylko rezygnować z usług nieuczciwych pośredników. Bilet do Muzeum Auschwitz-Birkenau można zarezerwować na jego stronie z dużym wyprzedzeniem. Natomiast na miejsce można dojechać taksówką albo komunikacją zbiorową (pociągiem lub autobusem). Jeśli nie uda się zrobić wcześniejszej rezerwacji, trzeba pojawić się na miejscu w godzinach późnopopołudniowych, żeby zwiedzić obiekt za darmo lub wcześnie rano, aby kupić bilet na indywidualne zwiedzanie.
Zobacz także
