
Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym krajem dla zagranicznych podróżnych. I choć wiele osób pewnie uśmiecha się teraz pod nosem, to dane potwierdzają tę tezę. 2025 roku był bardzo udany, a na naszym rynku pojawiła się zupełnie nowa grupa podróżnych.
Główny Urząd Statystyczny nadal próbuje policzyć, ilu zagranicznych gości dotarło w 2025 roku do Polski. Na razie dostępne są dane do października, a te wskazują, że nasz kraj w celach turystycznych odwiedziło 7,4 mln obcokrajowców. Rok do roku daje to wzrost aż o 800 tys. podróżnych. Grudzień był dla nas szczególnie dobry. Polska wyrasta bowiem na jeden z największych europejskich hitów na świąteczne wyjazdy. Właśnie wtedy do naszego kraju bardzo chętnie przyjeżdżali zwłaszcza Rumuni.
Nowa grupa turystów zakochana w Polsce. Rumuni docierają do nas coraz liczniej
Na czele zagranicznych podróżnych w Polsce pozostają Niemcy i Brytyjczycy. Ci pierwsi lubią przyjeżdżać zwłaszcza nad Bałtyk, drudzy upodobali sobie city breaki w Krakowie, Warszawie, Gdańsku i wielu innych miastach. Stale rośnie także liczba Czechów wypoczywających na wybrzeżu. Teraz do tego grona dołączają także Rumuni.
Duży wzrost zainteresowania z ich strony było widać zwłaszcza w grudniu. O szczegółach w rozmowie z WP opowiedziała przedstawicielka Kiwi.com. – Zainteresowanie Polską wśród rumuńskich podróżnych znacząco wzrosło. W grudniu 2025 r. Rumuni awansowali z 17. na 4. miejsce wśród najliczniej przyjeżdżających do Polski zagranicznych gości – przekazała Daniela Chovancová, senior PR & external communications manager w Kiwi.com.
Jak dodała ekspertka, w przeliczeniu na procenty liczba rumuńskich podróżnych była aż o 178 proc. wyższa niż w analogicznym okresie sprzed roku. Ten grudniowy wzrost nie jest przypadkiem i stanowi potwierdzenie tego, co działo się przez cały rok. Skąd jednak tak duże zainteresowanie podróżami do naszego kraju z Rumunii?
Rumuni zakochani w Polsce. Przyjeżdżają i chcą tylko więcej
Pierwszą i podstawową przyczyną tak dużego wzrostu podróżnych z Rumunii w Polsce jest uruchomienie tanich połączeń lotniczych. Oba kraje przez lata nie miały zbyt bogato rozbudowanej siatki lotów, a monopol miał LOT z trasą do m.in. Bukaresztu. Za sprawą ekspansji Wizz Aira sytuacja dynamicznie się zmieniła.
Aktualnie Budapeszt jest połączony z Gdańskiem, Wrocławiem, Warszawą i Krakowem. Latem w rozkładzie pojawią się także loty na trasie Braszow-Warszawa, dzięki któremu Polacy zobaczą Transylwanię, a Rumuni starówkę i liczne muzea. LOT ma natomiast w ofercie połączenia do Oradei i Kluż-Napoka z Lotniska Chopina.
Łatwa komunikacja to podstawa. Jednak sama nie wystarczy. Dlatego drugim powodem sympatii Rumunów do Polski są ceny. Nasze waluty można przeliczać 1:1, dzięki czemu podróże są łatwe i znacznie tańsze niż na zachód europy. Dodatkowo Rumuni doceniają naszą kuchnię i atrakcje.
Natomiast trzecim powodem jest zwykła sympatia. – Od moich pierwszych kontaktów z mieszkańcami Rumunii zauważyłam, że mają oni bardzo dobre zdanie o naszym kraju. Od wielu moich znajomych oraz nawet przypadkowo spotkanych Rumunów słyszę wyłącznie pozytywne opinie. Polska jest dla nich krajem, który najlepiej wykorzystał okres transformacji po komunizmie, a współczesny rozwój wzbudza nie tylko podziw, ale też i nawet zazdrość – powiedziała w rozmowie z WP Agnieszka Krawczyk, prowadząca profil "Pokochaj Rumunię".
Zobacz także
