Suche morsowanie na Śnieżce. Polski aktor napędza niebezpieczny trend
Prawie nago wbiegł na Śnieżkę i pochwalił się zdjęciami. Przez tę modę poważnie ucierpiało już wiele osób Fot. iwciagr/Shutterstock

Ferie zimowe w połączeniu ze śnieżną pogodą to zapowiedź dużego ruchu w górach. W gronie turystów odwiedzających Karkonosze był znany polski aktor i model. Celebryta postanowił zdobyć Śnieżkę w samej bieliźnie. Miał szczęście. Niewiele wcześniej ze szczytu ewakuowano rodzinę z 9-letnim dzieckiem.

REKLAMA

"Warunki na szlakach zimowe, może występować oblodzenie – zadbaj o odpowiedni ubiór i wyposażenie!" – apeluje w komunikacie turystycznym Karkonoski Park Narodowy. Szlaki są oblodzone, temperatura ujemna, a na Śnieżce w zasadzie w każdej chwili może zerwać się wiatr. To jednak nie zatrzymuje turystów narażających swoje życie i zdrowie podczas tzw. suchego morsowania. Teraz górę w samej bieliźnie zdobył Kamil Lemie (Kamil Lemieszewski).

Polski aktor na Śnieżce w samej bieliźnie. Pochwalił się sukcesem

Kamil Lemie jest polski aktorem i modelem. Szersza publiczność może pamiętać go z wygranej Big Brothera w 2019 roku. Na Instagramie jego profil obserwuje 121 tys. osób. I to właśnie tam mężczyzna pochwalił się zdjęciami i nagraniami w skąpym stroju zrobionymi na szczycie Śnieżki. W górach było wówczas -17 st. C.

Takie zachowanie jest bardzo niebezpieczne i nie raz kończyło się pilną interwencją GOPR. Ratownicy ratowali "morsów" przed hipotermią i śmiercią. Jak widać na zdjęciach i nagraniach dostępnych na profilu aktora, on był nieco mądrzejszy i lepiej przygotowany.

Aktor wbiegał na szczyt w większej grupie, więc w razie niepowodzenia mężczyźni mogli udzielić sobie pomocy. Dodatkowo wszyscy byli wyposażeni w raczki, które są niezbędne na oblodzonej powierzchni. Dodatkowo biegacze zabrali plecaki, w których były ubrania. I to był bardzo ważny element, który w kryzysowej sytuacji mógłby spowolnić proces wychładzania. Wielu ich poprzedników zapominało o "planie awaryjnym", co kończyło się fatalnie.

"Suche morsowanie" w Karkonoszach to niebezpieczna moda. Czasami do nieszczęścia trzeba znacznie mniej

Nawet przygotowanie mężczyzn nie zmienia jednak faktu, że tzw. suche morsowanie, jest bardzo niebezpiecznym trendem, którego nie powinno się kontynuować w górach. Warunki na Śnieżce zmieniają się błyskawicznie, a siła wiatru potrafi wyraźnie przekraczać 100 km/h. Dlatego takich zachowań nie należy powtarzać. Zwłaszcza jeżeli nie ma się dobrego przygotowania.

A nieprzygotowani turyści nie raz byli już zaskakiwani przez warunki. Zdjęcia na profilu Polaka opublikowano w sobotę 24 stycznia. Wieczorem 23 stycznia na Śnieżce miała natomiast miejsce akcja ratunkowa rodziny z 9-letnik synem. Czesi wjechali na szczyt koleją, ale nie zdążyli na ostatni zjazd i utknęli na górze. Byli nieprzygotowani do wędrówki, bo m.in. nie posiadali żadnego źródła światła. W związku z tym wezwali na pomoc GOPR.

Polscy ratownicy ewakuowali rodzinę do Domu Śląskiego, gdzie wszyscy mogli się ogrzać. Następnie turystów odebrały czeskie służby, które zapewniły im bezpieczny powrót do dolnej stacji kolei linowej po czeskiej stronie Karkonoszy.