Ciastka Italian Brainrot
Ciastka Brainrot to polski produkt, który... wywołał dość radykalne reakcje internautów Fot. Instagram / foodnewspolska

Jeszcze niedawno Italian Brainrot był absurdalnym internetowym żartem, który żył wyłącznie na TikToku i w memach. Dziś można go kupić między bułkami a mlekiem – za 5,99 zł, w Lidlu i Dino. Yummer'as Brainrot to polskie ciastka z nadrukowanymi bohaterami brainrotowego uniwersum, a internet ma na ten temat jedno zdanie: "wszyscy umarliśmy w 2020 i to jest nasze piekło".

REKLAMA

Italian Brainrot to jeden z najbardziej absurdalnych trendów, jakie wypłynęły z TikToka w ostatnich miesiącach. Nie ma żadnej logiki, są za to przerysowane, groteskowe postacie o włoskobrzmiących imionach, sztuczne głosy z generatora mowy, losowe hasła i wizualny chaos.

Bombardino Coccodrillo, Ballerina Cappuccino i reszta menażerii funkcjonują trochę jak memiczne maskotki współcznesnego, przebodźcowanego świata – niby śmieszne, niby straszne, totalnie bez sensu. To humor oparty na zmęczeniu rzeczywistością, przesycie treścią i kompletnym rozpadzie znaczeń. I właśnie dlatego zrobił taką furorę – brainrot nie udaje, że jest mądry, ale celebruje fakt, że jesteśmy wyczerpani.

Algorytmy pokochały go natychmiast, bo to treści szybkie, krzykliwe, łatwe do powielenia i idealne do bezmyślnego scrollowania. Wystarczyło kilka tygodni, żeby postacie zaczęły żyć własnym życiem – pojawiły się koszulki, gadżety, grafiki, a teraz… jedzenie.

Ciastka Yummer's Brainrot to polski produkt. Mają dwa smaki, a wyróżniają je... tylko pudełka

Yummer's – marka, za którą stoi m.in. popularny polski influencer o włoskich korzeniach Danny Ferreri oraz należąca do BF Group polska firma – postanowiła nie przyglądać się trendowi z dystansu. Zrobiono to, co w popkulturze działa najlepiej: wzięto viral, charakterystyczną estetykę i stworzono produkt dla masowego odbiorcy. Tak narodziła się limitowana seria Yummer's Brainrot – Italian Brainrot World.

Efekt? Dwa rodzaje ciastek, które wyglądają jak internetowy koszmar, a jednocześnie są w pełni legalnym produktem spożywczym – z etykietą, tabelą wartości odżywczych i krajem pochodzenia: Polska. Nie są jednak nowością, bo w sklepach, m.in. Dino, pojawiły sie już lw sierpniu ubiegłego roku – teraz można kupić je jednak w Lidlu w promocyjnej cenie 5,99 zł.

Pierwsza wersja to Yummer's Brainrot Coccodrillo – kakaowe ciastka o "intensywnym smaku kakao", zapakowane w opakowanie z charakterystycznymi postaciami. Producent obiecuje chrupiącą strukturę, wyrazisty smak i lekką mleczną słodycz.

Skład ciastek Brainrot nie zaskakuje. Mąka pszenna, olej kokosowy i rzepakowy, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, kakao, aromat, serwatka w proszku – klasyka tanich ciastek z marketu. W 100 gramach jest 462 kcal i aż 37 gramów cukru, czyli to słodka bomba, a nie żadna fit przekąska.

Druga opcja to Yummer's Brainrot Ballerina Cappuccino Vanilla Cookies. "Klasyczna wanilia w połączeniu z chrupiącą strukturą sprawia, że idealnie sprawdzą się do kawy, herbaty lub jako szybka przekąska w ciągu dnia" – opisuje producent.

Skład znów bardzo standardowy: mąka pszenna, tłuszcze roślinne, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, śmietanka w proszku. Kalorycznie nawet mocniejsze – 488 kcal w 100 gramach – ale z nieco mniejszą ilością cukru niż wersja kakaowa.

Od strony spożywczej nie ma tu więc żadnej rewolucji – to zwykłe marketowe ciastka. Ale umówmy się, nie o skład i nie o smak tutaj chodzi, a o brainrotową estetykę. To ona ma skusić klientów, a szczególnie dzieci, które pokochały Italian Brainrot.

Internauci reagują na ciastka Italian Brainrot i wieszczą zagładę świata

Po premierze ciastek marki Yummer's internet zareagował ostro i... nieco histerycznie: "Stoczyliśmy sie", "Myślałam że ciastka z dubajską czekoladą to dla mnie za dużo, ale jak zobaczyłam to... Wstaję wychodzę", "Wszyscy umarliśmy w 2020, a to nasze piekło", "Czeka nas zagłada", "Nigdy tak nisko nie upadliśmy", "Nie dziwię sie, że kosmici nie chcą się z nami kontaktować", "Nasze społeczeństwo jest na dnie".

Inni jednak słusznie zauważyli, że to tylko niewinne ciastka, a ludzie mają problem nie z produktem, tylko z własnym zmęczeniem internetem.

Yummer's Brainrot – które w swojej kolekcji ma również dwa rodzaje płatków śniadaniowych – nie jest jednak objawem upadku kultury. To raczej znak tego, jak szybko internetowe żarty przechodzą dziś drogę od niszowego trendu do produktu masowego. To dowód na to, że marki słuchają TikToka uważniej niż kiedykolwiek wcześniej i reagują błyskawicznie.

Czy ciastka Italian Brainrot są absurdalne i głupie? Tak. Czy trochę śmieszne i trochę niepokojące? Zdecydowanie. Czy znikną tak szybko, jak się pojawiły? Oczywiście, życie memów jest krótkie. Spokojnie, jeszcze nie wymarliśmy, choć internet mocno nas testuje.