Włodzimierz Czarzasty
USA zrywają kontakty z Czarzastym. Tak zareagowali na to ludzie Nawrockiego. Fot. flickr.com / Klub Lewicy

Stany Zjednoczone odcinąją się od Włodzimierza Czarzastego. Teraz głos w tej sprawie zabrali przedstawiciele Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego. Idą na noże z marszałkiem Sejmu.

REKLAMA

Ambasador USA w Polsce Thomas Rose ogłosił w czwartek zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. Zdaniem Amerykanów marszałek Sejmu kierował "oburzające i nieuzasadnione obelgi przeciwko prezydentowi Trumpowi".

"Stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem. Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego" – napisał Rose.

Ludzie Nawrockiego zareagowali na decyzję USA. Dolewają oliwy do ognia

Ta decyzja wywołała poruszenie. Przypomnijmy: Czarzasty ostatnio wyraził swoją opinię na temat polityki Donalda Trumpa i ocenił, że prezydent USA "nie zasługuje" na Pokojową Nagrodę Nobla. Więcej o tym, co dokładnie mówił, pisaliśmy tutaj.

Oliwy do ognia dolewa teraz jeszcze stanowisko rzecznika polskiego prezydenta. Rafał Leśkiewicz w nowym poście na X stwierdził, że Czarzasty "demoluje relacje polsko-amerykańskie". "W czasach PRL dla komunistów Stany Zjednoczone były największym wrogiem. Czasy się zmieniły, ale mentalność postkomunisty Czarzastego nie uległa zmianie. Takiego Marszałka Sejmu wybrała rządząca obecnie koalicja, człowieka, który nie rozumie wagi i znaczenia sojuszy" – czytamy.

Sprawę już skomentował sam zainteresowany. "Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose’a, ale nie zmienię stanowiska w tych fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach" – zadeklarował Czarzasty.

Bez komentarza nie pozostawił tego także Donald Tusk. "Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo" – napisał premier.

Konflikt między Kancelarią Prezydenta a Sejmem zaostrzył się

Dodajmy, że Kancelaria Prezydenta nie od dziś ma napiętą relację z marszałkiem Sejmu. Ostatnio, gdy Karol Nawrocki zapowiedział posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, wyszło na jaw, że jednym z tematów ma być "wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego". W tle chodzi o doniesienia "Gazety Polskiej" i TV Republika – mediów bliskich partii PiS.

Druga strona nie zamierzała milczeć i zaczęła się domagać, aby na zebraniu RBN poruszyć też temat przeszłości Karola Nawrockiego i jego kontaktów z pseudokibicami. Przedstawiciele prezydenta szybko na to odpowiedzieli.