
Przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego wybuchła niemała afera. Zaczęło się od ogłoszeń przedstawicieli prezydenta, że chcą wyjaśnić "okoliczności wschodnich kontaktów" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Teraz druga strona domaga się, aby omówiono też przeszłość Karola Nawrockiego – m.in. to co przed laty robił w Grand Hotelu w Sopocie. Szef BBN już zareagował.
Karol Nawrocki zwołał na przyszłą środę (11 lutego) posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. O sprawie poinformował w mediach społecznościowych rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Chcą wyjaśniać domniemane kontakty Czarzastego na wschodzie
Zgodnie z treścią komunikatu rzecznika, poruszone mają zostać trzy tematy. "Pożyczka zaciągnięta przez rząd na realizację programu SAFE; zaproszenie Polski do Rady Pokoju (organu Donalda Trumpa – red.); podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego" – napisał Leśkiewicz.
Chodzi o doniesienia "Gazety Polskiej" i TV Republika. Media bliskie partii PiS opisywały niedawno domniemane kontakty Czarzastego i jego żony Małgorzaty z Rosjanką handlującą dziełami sztuki. Ponadto dopatrywały się niejasności w tym, że "przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, choć nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego".
Sejm odpowiada. Chcą wyjaśnić przeszłość Nawrockiego
Kancelaria Sejmu nie zamierzała w tej kwestii milczeć. Zaznaczono w komunikacie, że "marszałek Sejmu objęty jest stałą, pełną ochroną kontrwywiadowczą i ma dostęp do informacji niejawnych najwyższej klauzuli, a gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie, to odpowiednie służby już dawno by zareagowały".
Ale ta odpowiedź to nie wszystko. W środę szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec opublikował w mediach społecznościowych treść pisma, które zaadresował do szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza.
Siwiec zaproponował rozszerzenie agendy posiedzenia RBN o "wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną", a także o "wyjaśnienie przeszłej pracy Prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90. i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności".
"Uważam, że omówienie tych zagadnień w ramach posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w oparciu o rzetelne informacje i stanowiska odpowiednich służb przyczyni się do poprawy zaufania obywateli do instytucji głowy państwa" – uzasadniał Siwiec.
Sławomir Cenckiewicz już na to odpowiedział. Stwierdził, że "to prezydent – jako gospodarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego – określa tematykę posiedzenia". "Proszę przekazać Panu Marszałkowi, że w sprawie decydowania o przedmiocie i tematyce posiedzenia RBN brakuje mu 10 584 545 głosów, jakie winien otrzymać w wyborach prezydenckich" – dodał z ironią szef BBN.
Wszystko wskazuje więc na to, że te tematy nie zostaną poruszone – przynajmniej oficjalnie. Wyłania się z tego także kolejny już smutny obraz napięć między BBN, Kancelarią Prezydenta a Sejmem.
Zobacz także
