
Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie zabrał z hotelowego pokoju jakiejś pamiątki. Czy to przypadkowo spakowany ręcznik, czy buteleczka darmowego szamponu, Polacy znani są z tego, że z hotelowych pokoi wynoszą… wiele. A nie wszystko powinni.
Chociaż przyjmuje się, że przedmioty oferowane przez hotel są jego gościom jedynie użyczane, okazuje się, że wcale nie wszystko musi w tym pokoju zostać. Niektóre przedmioty hotelarze traktują jako prezent. A inne całkiem odwrotnie. Zatem co w hotelowym świecie jest kradzieżą, a co upominkiem? I co Polacy zostawiają hotelom w zamian?
Darmowe pamiątki z hoteli. Polacy są w tym mistrzami
Jak wynika z raportu Nocowanie.pl podanego przez Rzeczpospolitą, lista uwielbianych przez Polaków "gratisów" wcale nie jest oczywista. Rozpoczyna się prosto: od pokojowych dekoracji. To czwarta najczęściej wynoszona z hoteli zdobycz. Jak można się spodziewać – nielegalnie.
Ręczniki – kto nie uwielbia miękkich białych ręczników, idealnych pod prysznic i na plażę? Można by się spodziewać, że kradzież ręczników występuje dość często (łatwo jest przecież przez pomyłkę wrzucić je do walizki, gdy przed wymeldowaniem w pośpiechu zgarniamy wszystkie ubrania). A jednak w rankingu najczęściej wynoszonych rzeczy ręczniki zajmują dopiero drugie miejsce.
A co, jeśli chodzi o kosmetyki? Choć próbki szamponów, żeli pod prysznic i odżywek znikają z hotelowych łazienek dość często, tak naprawdę stanowią zaledwie 15 proc. wszystkich wynoszonych rzeczy. Paradoksalnie to jeden z tych przedmiotów, które hotele traktują jako upominki i nie gniewają się, jeżeli znikną one po waszej wizycie.
Jeżeli nie ręczniki i kosmetyki, to co wygrywa w tym zestawieniu? A raczej, co Polacy tak bardzo lubią zabierać z do domu, że przedmiot ten to niemal połowa wszystkich kradzieży? Okazuje się, że to naczynia i sztućce. Jak widać, polskie hotele muszą być w nie wyjątkowo dobrze zaopatrzone.
Jednak Polacy nie tylko biorą. W hotelach pozostawia się także dużo rzeczy
Można powiedzieć, że rachunki się wyrównują. Po każdej wizycie hotelarze znajdują bowiem masę pozostałości po gościach. Jak pewnie się spodziewacie, są wśród nich ładowarki. Te niezbędne i używane każdego dnia urządzenia to jedne z najpopularniejszych przedmiotów, które zapominamy zabrać ze sobą z wakacji. Stanowią 43 proc. wszystkich przedmiotów odnajdywanych podczas sprzątania.
O ile ładowarki nie są ogromnym problemem, to podczas sprzątania obsługa znajduje także rzeczy bardziej osobiste. Nie chodzi tylko o jedzenie w lodówkach, które zapominamy zabrać (bądź wyrzucić) na tyle często, by zajęły pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Oprócz kosmetyków i ubrań zagubionych pod łóżkami i w fałdach kołdry częstym znaleziskiem okazuje się… bielizna. Miejmy nadzieję, że świeża.
Zobacz także