
Holandia to kierunek niezwykle popularny wśród Polaków. Od wielu lat stanowi nie tylko miejsce wypoczynku, ale też pracy czy studiów wielu naszych rodaków. Jednak od 2026 roku podróż do tego kraju będzie utrudniona. Od stycznia za każdy nocleg w Amsterdamie płacimy więcej niż dotychczas.
Od 2026 zmienia się podatek VAT na wszystkie rodzaje noclegów turystycznych. Zmiany dotyczą zarówno hoteli i pensjonatów, jak i prywatnych wynajmów przez platformy takie jak Airbnb czy Booking.com. Uchroniły się jedynie kempingi, których nowe zmiany nie objęły.
Amsterdam odstrasza turystów cenami. Ogromna podwyżka
Podatek od dóbr i usług, który do tej pory wynosił 9 proc. procent, od 1 stycznia podskoczył aż do 21 proc. Doliczając podatek turystyczny, znany także jako opłata miejscowa czy "klimatyczna", za każdą noc w Amsterdamie dopłacimy ponad 1/3 ceny w samych podatkach.
Co to oznacza w praktyce? Jeżeli kiedyś udało ci się znaleźć hotel w Amsterdamie w okazyjnej cenie 225 złotych za noc, od nowego roku płacisz za niego już 310. To największy podatek od turystyki w Europie.
Podwyżka w Holandii irytuje turystów. "Jakby już do tej pory wakacje nie były wystarczająco drogie"
Nowy podatek wzbudza kontrowersje wśród turystów. Po ogłoszeniu zmian w internecie wylały się zdenerwowane komentarze, według których wakacje w kraju tulipanów same w sobie są wystarczająco drogie. "Żyjemy w takich czasach, że nie każdy może sobie na nie pozwolić. Niestety będzie jeszcze gorzej" – brzmi jeden z nich.
Niewiele osób wie jednak, dlaczego Holandia decyduje się na te drastyczne zmiany. Nie chodzi bowiem o chęć dorobienia się na turystach, a o ich odstraszenie.
Konflikt turystów z mieszkańcami. Dlaczego Holendrzy nie mają gdzie mieszkać
Nie każdy turysta wie, że Holandia od dawna boryka się z ogromnym kryzysem mieszkaniowym. Znacznie większym niż ten w Hiszpanii. Szacuje się, że w kraju tulipanów brakuje około 410 000 mieszkań. Nic dziwnego. Na terenie tego niewiele większym od województwa mazowieckiego mieszka przecież 18 milionów osób. Mazowsze ma 5,5 mln mieszkańców.
W praktyce oznacza to duże konsekwencje dla tych, którzy w Amsterdamie zostają dłużej niż na wakacje. Holendrzy znani są z tego, że latami mieszkają z rodzicami. Studenci i pracujący przenoszą się często z jednego wynajmu na drugi, a młode pary przez lata borykają się z zakupem pierwszego mieszkania. Choć kryzys mieszkaniowy to złożony problem, turystyka dolewa oliwy do ognia.
Jak informuje zastępca burmistrza Amsterdamu Sofyan Mbarki, chociaż miasto robi bardzo dużo, aby ograniczyć liczbę turystów, na razie nadal przekracza ona 20 milionów podróżnych rocznie. Jeżeli wprowadzone środki nie zadziałają, władze rozważają także podniesienie podatku klimatycznego. Wzmocniony budżet pozwoli na wykupienie budynków w centrum i inwestycję w lokalne dzielnice. Wszystko to, by zarówno turyści, jak i mieszkańcy mogli korzystać z uroków tego miasta.
Zobacz także