All inclusive w Bułgarii tanieje w oczach
Wakacje all inclusive trzymają cene. Wyjątkiem są Bułgaria i Wyspy Kanarysjkie Fot. LifeCollectionPhotography/Shutterstock

Zima to jeden z okresów, podczas którego rezerwujemy wakacyjne wyjazdy. W biurach podróży trwają promocje na wczasy all inclusive, a wybór hoteli jest na tyle szeroki, że można szybko znaleźć ciekawą ofertę. Dodatkową zachętą do rezerwacji może być to, co dzieje się z cenami wczasów w jednym z ulubionych krajów Polaków.

REKLAMA

Wakacje all inclusive to jedna z ulubionych form spędzania wakacji przez Polaków. Zainteresowanie ofertami biur podróży z roku na rok rośnie, a i sprzedaż oferty first minute, czyli z dużym wyprzedzeniem, ma się bardzo dobrze. Dodatkową motywacją do złożenia rezerwacji może być stale topniejąca cena wczasów w Bułgarii. Choć kraj wprowadził euro, to od miesięcy nie był tak tani jak teraz.

Bułgaria jedną z najtańszych opcji na all inclusive w wakacje 2026

Wczasy w Bułgarii należą do grona najchętniej wybieranych przez polskich turystów. Wg niedawnego raportu Wakacje.pl znajdują się w czołowej dziesiątce, natomiast w minionych latach regularnie wchodziły do TOP 5 najpopularniejszych kierunków wakacyjnych. Teraz jednak coś się zmieniło.

Wg najnowszej analizy Traveldaty, przedstawionych przez "Rzeczpospolitą", kierunek ten tydzień do tygodnia staniał o 58 zł. To jednak nie wszystko. Aktualnie średnia cena tygodniowego all inclusive w Bułgarii wynosi 3601 zł. Od momentu rozpoczęcia sprzedaży lata 2026 cena wczasów w tym kraju tylko raz była niższa. Pod koniec września 2025 roku wynosiła 3598 zł.

Skąd taki duży spadek cen wczasów w Bułgarii? "Rzeczpospolita" podaje, że może to być winą mniejszego zainteresowania ze strony klientów. W takich sytuacjach biura podróży obniżają ceny, aby przyciągnąć turystów. Z drugiej strony więcej osób może być zainteresowanych podróżami nad Morze Czarne na własną rękę. Zwłaszcza że mamy tam coraz więcej bezpośrednich połączeń lotniczych.

Ulubione kraje Polaków na wakacje all inclusive trzymają poziom cenowy

Bułgaria jest jedynym z ulubionych kierunków Polaków, który tak wyraźnie traci na cenie. Obniżki dotknęły co prawda także Grecję i Egipt, ale tam ceny spadły odpowiednio o 19 i 6 zł, a średnie wynoszą 5509 zł i 3851 zł. O złotówkę tydzień do tygodnia podrożała Turcja (4860 zł), która bardzo podobny poziom cenowy trzyma w zasadzie od początku stycznia.

O stabilizacji nie ma natomiast mowy w przypadku Wysp Kanaryjskich. Tam ceny w ostatnich tygodniach rosły bardzo szybko. Aktualnie (po podwyżce o 17 zł) za tygodniowy urlop trzeba zapłacić tam aż 5733 zł. To już czwarty z rzędu tydzień z rekordowymi cenami tego kierunku.