
Na morzu Atlantyckim istnieje wyspa, która jest drugim domem dla wielu Polaków. Po dołączeniu Polski do Unii Europejskiej wyemigrowało na nią wielu naszych rodaków. Perspektywa 13 tys. zł najniższego wynagrodzenia jest kusząca. A dodatkowo polecimy tam bezpośrednio na pokładzie nowego przewoźnika.
Do tej pory z Polski na Islandię, bo o niej mowa, można było się dostać m.in. LOT-em i Wizz Airem. Jednak od września 2026 wśród linii lotniczych w Polsce pojawi się nowy gracz z trasą do "krainy ognia i lodu". Z wejściem nowego przewoźnika Icelandair zyskamy znacznie więcej niż tylko jedną nową trasę.
Nowy przewoźnik z trasą na Islandię. Polecimy z Gdańska
Wizz Air i LOT latają na Islandię m.in. z dużych portów jak Kraków czy Warszawa, lecz także z mniejszego lotniska, jakim są np. Katowice. Popularni nad Wisłą przewoźnicy muszą jednak liczyć się z konkurencją, bo linia lotnicza Icelandair ma duże plany w Polsce.
Już od tego roku pomoże Polakom dotrzeć na tę wyspę do czterech razy w tygodniu. Z Gdańska na międzynarodowe lotnisko w Keflavíku zabierze Polaków Boeingiem 737-MAX8, a lot potrwa średnio 4-4,5 godziny.
Konkurencja dla dużych linii lotniczych. Icelandair pierwszy raz w Polsce
Icelandair to narodowa linia lotnicza Islandii. Choć została założona już w 1937 roku, to dopiero w 2026 zadebiutuje w Polsce. Jak mówi Bogi Nils Bogason, dyrektor generalny firmy, "nowe połączenie to ogromny kamień milowy", który pozwoli Polakom częściej odwiedzić krewnych na wyspie, a Islandczykom mieszkającym w Polsce jeszcze łatwiej dostać się do kraju.
Icelandair nie tylko dostarczy podróżnym więcej możliwości dotarcia na tę piękną wyspę. Pomoże także ruszyć z Islandii w świat. Po przylocie do Keflavíku będzie można przesiąść się na dalsze loty do Ameryki Północnej, m.in. do Kanady czy USA.
Zobacz także