Zbigniew Ziobro zadzwonił pod numer z listu gończego.
Zbigniew Ziobro zadzwonił pod numer z listu gończego. screen z YouTube / Telewizja Republika

Za Zbigniewem Ziobrą oficjalnie wystawiono list gończy. Służby proszą o kontakt tych, którzy mogą wskazać miejsce pobytu polityka. Niespodziewanie poszukiwany Ziobro wystąpił na antenie telewizji Republika, chwycił za telefon i... zadzwonił pod numer z listu gończego.

REKLAMA

6 lutego prokuratura wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą. Jak pisaliśmy w naTemat, tym samym polityk jest oficjalnie poszukiwany. Były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny ma trafić do aresztu na trzy miesiące. W opublikowanym liście gończym znajduje się wzmianka, że "mężczyzna ukrywa się przed organami ścigania". Służby proszą o kontakt osoby, które znają jego miejsce pobytu.

Zbigniew Ziobro w TV Republika. Zadzwonił pod numer z listu gończego

Niespodziewanie w piątkowy wieczór pod podany numer telefonu zadzwonił... sam Zbigniew Ziobro. Polityk zrobił to podczas występu na żywo w TV Republika. Przed godz. 22 gościł w programie Adriana Klarenbacha; pracownik stacji powiedział, że były minister sprawiedliwości powinien sam skontaktować się ze służbami i poinformować, że przebywa na Węgrzech. Zbigniew Ziobro wyciągnął więc telefon i wybrał numer z listu gończego.

– Przepraszamy, w chwili obecnej linia jest zajęta – usłyszeli widzowie po krótkim oczekiwaniu.

Polityk z miejsca skomentował to słowami: – Dzwonią w sprawie Ziobry, widzicie państwo? I o to właśnie chodzi, że teraz w całej Polsce dzwonią w sprawie Ziobry, poszukiwanego listem gończym. Po kilku minutach nieudanych prób poszukiwany rozłączył się.

Sąd nakazał aresztowanie Ziobry. Grozi mu surowa kara

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o tymczasowym areszcie dla Zbigniewa Ziobry późnym wieczorem w miniony czwartek, tj. 5 lutego. Dzień później wydano list gończy, a prokuratura zapowiada też Europejski Nakaz Aresztowania.

Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro od grudnia 2025 roku korzysta z azylu politycznego na Węgrzech. Śledczy chcą postawić mu 26 zarzutów, z których najcięższy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Według prokuratury miał on współuczestniczyć w wyprowadzaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, którego założeniem było wspieranie ofiar przestępstw. Polityk deklaruje, że działał na podstawie prawa.

W liście gończym czytamy, że Ziobrę podejrzewa się o popełnienie czynów z art. 231 § 1 i 2 k.k. (nadużycie władzy w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej) oraz art. 258 § 1 k.k. (udział w zorganizowanej grupie przestępczej). Byłemu ministrowi sprawiedliwości grozi do 25 lat więzienia.