
Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Sam Ziobro grzmi w polskich mediach o "przestępczych poleceniach" premiera Donalda Tuska.
Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 PK wystąpił we wtorek 10 lutego do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry.
Jest wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry
Wniosek dotyczy śledztwa prowadzonego w sprawie nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości – w uzasadnieniu wskazano, że Zbigniew Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw.
Duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów potwierdził Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, który 5 lutego zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Dzień później wydano list gończy.
"W toku postępowania ustalono, iż podejrzany Zbigniew Ziobro, w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, ukrywa się najprawdopodobniej na terenie jednego z krajów Unie Europejskiej. Jego adres pobytu jest nieznany. W dniu 6 lutego 2026 r. prokurator wszczął poszukiwania podejrzanego listem gończym" – czytamy w komunikacie rzecznika Prokuratury Krajowej, prok. Przemysława Nowaka.
Prokuratura podkreśla, że zgodnie z art. 607a Kodeksu postępowania karnego, w przypadku podejrzenia, że osoba ścigana przebywa na terytorium państwa członkowskiego UE, sąd okręgowy może – na wniosek prokuratora – wydać Europejski Nakaz Aresztowania.
"W niniejszej sprawie podejrzenie takie zachodzi, w związku z czym spełniona jest podstawowa przesłanka wydania ENA. Jednocześnie nie występują żadne przesłanki negatywne" – dodaje Prokuratura Krajowa.
Zobacz także
Zbigniew Ziobro o "przestępczych poleceniach" Donalda Tuska
Sam Zbigniew Ziobro konsekwentnie odrzuca zarzuty prokuratury i twierdzi, że działania organów ścigania wobec niego mają charakter polityczny. W nowym wywiadzie dla serwisu Fronda były minister sprawiedliwości ocenił, że decyzja o jego tymczasowym aresztowaniu oraz wydaniu listu gończego jest elementem walki politycznej prowadzonej przez obecny rząd.
– Donald Tusk postawił wszystko na jedną kartę i zaczął rządzić bezprawiem i przemocą. Chce wyeliminować prawicę z rządzenia, zniszczyć wszystko, co nasze rządy zbudowały, prześladując nawet księży i kobiety z małymi chorymi dziećmi – powiedział polityk PiS.
Zdaniem Ziobry premier zebrał wokół siebie osoby, które – jak stwierdził – bez wahania realizują jego "przestępcze polecenia". Były szef resortu sprawiedliwości przekonywał, że Donald Tusk oraz współpracujące z nim osoby doskonale wiedzą, że ich działania mogą w przyszłości skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
– Z tej drogi nie mają już powrotu. I Tusk, i jego wataha doskonale wiedzą, że ich działania to ciężkie przestępstwa i gdy stracą władzę, konsekwencje prawne zrujnują ich życie na długie lata – grzmiał Ziobro we Frondzie.
Polityk PiS odniósł się także bezpośrednio do premiera. – Słyszysz? Nie zamilknę. Będę mówił głośno o kryciu kumpli przestępców, Donalda Tuska. Wiem, że właśnie tego premier boi się najbardziej. I słusznie, bo ta prawda zmiecie go z politycznej planszy. I już nie tak długo przyjdzie czas na jego odpowiedzialność, karną odpowiedzialność – mówił Ziobro.
Zbigniew Ziobro i 26 zarzutów. Byłemu ministrowi sprawiedliwości grozi do 25 lat więzienia
Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro od grudnia 2025 roku korzysta z azylu politycznego na Węgrzech. Najcięższy z 26 zarzutów dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Według prokuratury miał on współuczestniczyć w wyprowadzaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, którego założeniem było wspieranie ofiar przestępstw. Polityk deklaruje, że działał na podstawie prawa.
W liście gończym czytamy, że Ziobrę podejrzewa się o popełnienie czynów z art. 231 § 1 i 2 k.k. (nadużycie władzy w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej) oraz art. 258 § 1 k.k. (udział w zorganizowanej grupie przestępczej). Byłemu ministrowi sprawiedliwości grozi do 25 lat więzienia.
