
Nowa Toyota Highlander po raz pierwszy pojawi się w elektrycznym wydaniu. Ma trzy rzędy siedzeń i bardzo minimalistyczny design. Ale w Europie musimy na nią poczekać.
Nowa Toyota Highlander 2027 na razie zarezerwowana jest na amerykański rynek. Można jednak się spodziewać, że wejście do Europy to tylko kwestia czasu, choćby ze względu na to, by spinały się liczby z normami emisji spalin. Poza tym elektryczny Highlander z trzema rzędami siedzeń mógłby namieszać na rynku, tym bardziej że dane z broszurki wyglądają zachęcająco.
Nowa Toyota Highlander 2027 – co o niej wiemy?
Highlander Electric powstaje na platformie e-TNGA. Auto ma 505 cm długości i dokładnie 305,1 cm rozstawu osi. Nawet za trzecim rzędem siedzeń znalazło się miejsce na całkiem duży bagażnik (450 l). W porównaniu do poprzednika, Toyota mocno się rozrosła.
Nadwozie wyróżnia się szerokimi błotnikami i detalami, takimi jak światła do jazdy dziennej na całej szerokości i zintegrowane elektroniczne klamki.
W broszurce na rynek amerykański znalazły się dwa warianty akumulatorów. W tańszych konfiguracjach jego pojemność wynosi 77 kWh, z kolei w topowych wersjach – 95,8 kWh. Zasięg dla pierwszej opcji to ok. 450 km, a w przypadku większej baterii do 515 km według WLTP. Nowa Toyota będzie oferowana z napędem na przód (221 KM) oraz na cztery koła (338 KM). Dostępne mają być dwie konfiguracje auta: XLE oraz Limited.
A jak z prędkością ładowania? Prądem stałym wyniesie do 150 kW. Przy prądzie zmiennym – 22 kW. W wersji z największym akumulatorem ładowanie od 10 do 80 proc. ma wynieść 30 minut. Przynajmniej w teorii. Ciekawostką może być technologia Vehicle-To-Load, dzięki której Highlander da radę zasilać urządzenia zewnętrzne lub służyć jako zapasowe źródło zasilania w sytuacjach awaryjnych.
Zobacz także
Pierwszy rzut oka na wnętrze od razu kojarzy się z projektem nowej RAV4. W centralnej części znalazł się ekran o przekątnej 14 cali.
Nowy Highlander może być zaskoczeniem dla klientów, którzy Toyotę kojarzą głównie z hybrydami. W naTemat niedawno mogliście przeczytać o innym elektryku Toyoty – bZ4X. Wygląda na to, że zelektryfikowany Highlander to podjęcie rywalizacji na rynku m.in. z Hyundaiem Ioniq 9 czy Kią EV9. Kluczowa będzie oczywiście wycena.
