
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek (12 lutego) zawetował dwie ustawy. Po kolejnych prezydenckich wetach w sieci rozgorzała dyskusja, w której głos zabrali politycy z różnych obozów. Komentarze rzecznika rządu Adama Szłapki i europosła Łukasza Kohuta wybrzmiały szczególnie mocno.
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek podpisał osiem ustaw, a zawetował dwie. Odrzucone projekty dotyczyły języka śląskiego oraz rynku kryptowalut. W swoim oświadczeniu w mocnych słowach stwierdził, że "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie jest notariuszem woli większości parlamentarnej". Krótko później w sieci aż zagotowało się od komentarzy przedstawicieli wszystkich opcji, a niektóre z nich wybrzmiały szczególnie mocno.
Dwa prezydenckie weta i lawina komentarzy
Trudno powiedzieć, które weto wzbudziło większe emocje. Politycy przenieśli dyskusję na X, gdzie lawinowo komentują decyzje podjęte przez Karola Nawrockiego. Minister finansów Andrzej Domański stwierdził bezlitośnie: "Weto Prezydenta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów to jednoznaczne wzięcie politycznej odpowiedzialności za straty oszukanych Polaków".
W ostrych słowach skomentował je również rzecznik rządu Adam Szłapka. "Kolejne weto w tej samej sprawie – recydywa politycznej nieodpowiedzialności. Prezydent po raz drugi blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Jeśli ktokolwiek straci oszczędności przez brak regulacji i kontroli, odpowiedzialność polityczna spada wprost na Pałac Prezydencki" – grzmiał.
Szłapka doczekał się odpowiedzi szefa Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniewa Boguckiego. Ten odniósł się do wypowiedzi politycznego oponenta, stwierdzając: "Panie Ministrze, pierwszym wetem Pan Prezydent dał Wam szansę poprawić to złe prawo, ale premier Tusk pewnie się wściekł, że znowu będzie musiał uwzględnić słuszne uwagi Prezydenta i wydał rozkaz: ani kroku wstecz; więc odrzuciliście wszystkie poprawki opozycji, a także, poza jedną, odrzuciliście poprawki swojego koalicjanta – Polski 2050. Dwa razy wysyłacie to samo i dziwicie się, że Prezydent dwukrotnie odmawia podpisania tego złego prawa. To Wy ponosicie odpowiedzialność. Jednak Pan Prezydent jest otwarty, żeby te Wasze błędy naprawić i jest gotowy do wspólnej pracy nad dobrym prawem – choćby od jutra".
Emocje rozgorzały także po drugim wecie. Prezydent odrzucił projekt ustawy, który zakładał nadanie śląskiemu statusu języka regionalnego. Poseł PiS Janusz Kowalski z entuzjazmem przyjął tę decyzję, pisząc: "Dziękuję Panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za obronę języka polskiego i zawetowanie lobbowanej przez mniejszość niemiecką szkodliwej ustawie o języku śląskim jako języku regionalnym. Język śląski jest dialektem języka polskiego, a Ślązacy są Polakami. Kropka".
Na drugim biegunie znalazł się europoseł KO Łukasz Kohut, z pochodzenia Ślązak. Polityk zaczął swój wpis od krótkiego: "Bez niespodzianek", ale dalej było tylko ostrzej. Europoseł w obszernym wpisie na X aż użył śląskiego wulgaryzmu.
"Zachował się jak zwykły CI*L (warto sprawdzić w języku śląskim co to znaczy)! Nie mogę powiedzieć, że jestem zaskoczony. To nie pierwsze weto wobec ustawy o śląskiej godce i nie pierwsze weto w politycznej karierze prezydenta Nawrockiego. Ale jestem zawiedziony. Bardzo! Nawrocki – nie masz wstydu. Po raz kolejny na drodze do uznania naszej tożsamości i JĘZYKA staje polityka" – brzmi fragment obszernego wpisu Kohuta, który przypomniał też: "pół miliona obywateli tego kraju GODO PO ŚLĄSKU".
Co zawetował, a co podpisał prezydent Karol Nawrocki?
Przypomnijmy, czego dotyczyło osiem ustaw, które 12 lutego podpisał prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa złożyła podpisy pod:
Zobacz także
Prezydenckie weta Nawrocki uzasadniał w specjalnym oświadczeniu. Jak podkreślił polityk, mówiąc o ustawie o języku śląskim, "szanuje i bardzo ceni tradycję i kulturę Śląska". Jednocześnie informował, że projekt odrzucił po konsultacji z ekspertami.
– Eksperci i językoznawcy wskazują, że mowa śląska jest dialektem języka polskiego. Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe. Ustawa była również niedopracowana finansowo i administracyjnie, przekazywała zadania dla samorządów bez ich adekwatnego sfinansowania – podkreślał.
Druga zawetowana ustawa dotyczyła rynku kryptowalut. Prezydent ponownie odrzucił projekt. Jak twierdził: – Zmieniono jeden detal, nie usunięto zasadniczych błędów. Nie podpiszę złego prawa tylko dlatego, że zostało przegłosowane ponownie przez parlamentarną większość – złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem.
