
Fanta Fancie nierówna. Smak tego pomarańczowego napoju w Europie jest inny w zależności od tego, gdzie go kupujemy. Nawet Coca-Cola w poszczególnych krajach aż tak bardzo nie różni się w składzie. A wszystko przez... podatek cukrowy. Gdzie Fanta jest najsłodsza, a gdzie nie jest ulepkiem?
Mit o lepszej "chemii z Niemiec" już dawno został obalony. Okazało się, że proszki Persil są produkowane w Raciborzu. Jednak w przypadku napojów gazowanych rzeczywistość jest inna. I faktycznie, te kupione na Zachodzie smakują inaczej.
To jednak nie kwestia tego, że producenci nam czegoś żałują albo gorzej traktują, ale efekt lokalnych przepisów. Każde państwo unijne ma własną strategię walki o zdrowie swoich obywateli. To z kolei przekłada się na to, ile cukru jest w Fancie.
Skład Fanty w Europie jest różny
Różnice w zawartości cukru między poszczególnymi krajami są ogromne. Z danych opublikowanych przez Statista.de wynika, że co kraj, to inny smak pomarańczowej Fanty. Rozbieżności w składzie sięgają nawet 10 gramów na każde 100 ml płynu.
"Podczas gdy w przypadku Coca-Coli zawartość cukru jest wszędzie taka sama lub przynajmniej zbliżona, w przypadku Fanty Orange waha się ona znacznie" – informują eksperci z portalu Statista.
Głównym powodem są podatki od cukru. W siedmiu na trzynaście państw, gdzie napój jest najmniej słodki, obowiązują specjalne opłaty wymuszające na firmach zmianę składu i obniżenie zawartości cukru.
Zawartość cukru w napojach w Europie
Na załączonej mapce widać na jak na dłoni, że ilość cukru w popularnej pomarańczowej lemoniadzie różni się w zależności od kraju. Gdzie jest go najwięcej, a gdzie najmniej?
Kraje z najniższą zawartością cukru (poniżej 5 g na 100 ml)
To grupa oznaczona kolorem żółtym. W większości tych państw (poza Finlandią i krajami bałtyckimi) obowiązuje podatek cukrowy (ukośne paski na mapie).
Kraje ze średnią zawartością cukru (od 5,0 do 9,9 g na 100 ml)
Grupa oznaczona kolorem pomarańczowym. W tych państwach Fanta zachowuje klasyczną, słodszą recepturę, a większość z nich nie stosuje dodatkowych opłat (brak pasków).
Kraje z najwyższą zawartością cukru (powyżej 10 g na 100 ml)
Grupa oznaczona kolorem bordowym. Tu cukru jest najwięcej, a przepisy są najbardziej liberalne.
Najciekawszym wnioskiem z mapy jest to, że Polska przez wprowadzenie regulacji (podatek cukrowy, o którym za chwilę) znalazła się w grupie krajów pijących najmniej słodką wersję Fanty. Jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie bylibyśmy w tym samym kolorze co Niemcy czy Czesi.
Zobacz także
Podatek cukrowy w Polsce. Jak to działa?
W Polsce też działa opłata cukrowa. Rządowa strona biznes.gov.pl wyjaśnia, że została wprowadzona, by wspierać zdrowsze nawyki konsumentów oraz motywować producentów do zmiany receptur. Mechanizm działania podatku jest prosty: im więcej cukrów i słodzików, tym droższy produkt na półce.
Koszt napoju rośnie o 0,50 zł opłaty stałej za każdy litr, jeśli zawiera on cukier lub substancje słodzące. Do tego dochodzi 0,05 zł opłaty zmiennej za każdy gram cukru powyżej limitu 5 g na 100 ml. Dodatkowe 10 groszy dopłaca się za kofeinę lub taurynę. Maksymalnie państwo może pobrać 1,20 zł od każdego litra płynu.
Obowiązek zapłaty podatku spoczywa najczęściej na podmiotach sprzedających napoje do punktów handlu detalicznego (czyli sklepów) lub na samych producentach. System przewiduje jednak pewne ulgi.
Opłaty stałej nie ma, jeśli w składzie znajdzie się przynajmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego, a zawartość cukru nie przekroczy progu 5 g na 100 ml. To właśnie dlatego producenci tak chętnie dodają do gazowanych napojów trochę naturalnego soku.
