Andrzej Mountbatten-Windsor
Autor viralowego zdjęcia byłego księcia Andrzeja Mountbattena-Windsora opisał kulisy powstania fotografii Shutterstock.com/Euan Cherry

19 lutego Andrzej Mountbatten-Windsor został aresztowany. Policja wypuściła go po 11 godzinach zatrzymania, które miało związek z ujawnionymi aktami sprawy Jeffreya Epsteina. Byłemu księciu Andrzejowi wykonano zdjęcie, które stało się symbolem jego upadku. Autor fotografii opisał nieznane kulisy.

REKLAMA

W miniony czwartek światowe media obiegła informacja o aresztowaniu Andrzeja Mountbattena-Windsora. Postawiono mu zarzut nadużycia stanowiska publicznego, a cała sprawa ma związek z ujawnionymi dokumentami dotyczącymi sprawy Jeffreya Epsteina.

Jeszcze tego samego dnia, czyli w jego 66. urodziny, byłego księcia Andrzeja zwolniono i objęto statusem "zwolniony do czasu zakończenia czynności wyjaśniających". Prawdziwą sensacją stała się fotografia, którą wielu okrzyknęło już mianem zdjęcia roku, a na której widzimy royalsa opuszczającego komisariat policji.

Fotograf zrobił księciu Andrzejowi zdjęcie przed komisariatem policji. Opisał kulisy

Zdjęcie, które w mgnieniu oka obiegło cały świat, przedstawia przerażonego Andrzeja na tylnym siedzeniu samochodu. Jego autorem jest fotograf Agencji Reutera, Phil Noble. W piątkowy poranek wizerunek Mountbattena-Windsora pojawił się na okładkach największych brytyjskich gazet.

Fotograf nie ukrywa, że przy takim ujęciu ważną rolę odgrywają nie tylko umiejętności, ale i szczęście. Na Instagramie pojawiło się nagranie, na którym Noble opisuje kulisy wykonania zdjęcia.

– Bogowie fotografii byli po mojej stronie – mówi.

Mężczyzna opisywał, że tego wieczoru odwiedził cztery lub pięć komisariatów policji w nadziei, że uda mu się uwiecznić ważną chwilę. Z jego relacji wynika, że na komisariacie w Aylsham nic nie wskazywało na szczególne okoliczności. – Nie było samochodów, nie było wzmożonego ruchu. Szczerze mówiąc, miałem już wracać do hotelu – opowiada na nagraniu fotograf.

Jak mówi autor głośnego zdjęcia Andrzeja Mountbattena-Windsora, gdy otrzymał wiadomość o tym, że w Aylsham pojawiły się dwa samochody, zawrócił. W ciągu zaledwie minuty od jego powrotu garaż otworzył się i wyjechały z niego dwa samochody.

– On był w jednym z nich – mówi Noble.

Fotograf wyjaśnia też laikom, że przy tego rodzaju ujęciach jest wiele zmiennych. Nie wiadomo między innymi, skąd nadjedzie samochód ani gdzie będzie siedział "ten" pasażer, w tym przypadku były książę. Przygotowania, w ramach których wykonywał zdjęcia testowe innych samochodów, zajęły Noble'owi około pół godziny.

– Mimo ćwiczeń i przygotowań to wciąż bardziej kwestia szczęścia niż doświadczenia – przyznaje autor zdjęcia Andrzeja.

Były książę Andrzej trafił do aresztu. Szybko z niego wyszedł, ale świat nie zapomni

Andrzej Mountbatten-Windsor trafił do aresztu i wyszedł z niego jeszcze tego samego dnia, czyli 19 lutego, w swoje 66. urodziny. Mimo to świat z pewnością nie zapomni o sprawie. Już wcześniej pod naciskiem społecznym i presją polityczną Andrzejowi odebrano tytuły (również prawo do używania tytułu "książę"). Akta kompromitują jednego z royalsów i sprawiają, że brytyjska rodzina królewska zmaga się z kryzysem. Jak niedawno opisywaliśmy, stanowisko zajęli nawet książę William i księżna Kate.

Choć Andrzej pozbawiony jest tytułu księcia, to... wciąż może zostać królem. Co prawda szanse są niewielkie, ale rząd w Londynie ma już plan.