Barbara Piwnik gorzko o Waldemarze Żurku. Jedno porównanie zmartwi wielu Polaków
– Nie nastąpiło nic, co by rzeczywiście mogło poprawiać sytuację w wymiarze sprawiedliwości – mówi dla naTemat Barbara Piwnik, sędzia w stanie spoczynku i była minister sprawiedliwości. Zapytaliśmy o działania ministra Waldemara Żurka oraz kadencję Adama Bodnara. Jej komentarz to mało pocieszająca wizja dla Polaków.
Kto jest lepszym ministrem – Adam Bodnar czy Waldemar Żurek? Barbara Piwnik na to pytanie nie odpowiedziała wprost.
Barbara Piwnik ocenia Waldemara Żurka. "Może przyjdzie refleksja"
– Po czynach ich poznacie i mogą to państwo ocenić jako odpowiedź wykrętną. Pan minister Bodnar zakończył swoją służbę, a pan minister Żurek ciągle ma przed sobą jakiś czas na działanie. Może nas zaskoczy, przyjdzie refleksja i czas, który pozwoli ochłonąć po pierwszych emocjach związanych z powołaniem na stanowisko ministra. Nie oceniajmy zanim ta służba nie dobiegła końca – mówi dla naTemat.
Zobacz także
W rozmowie z nami stwierdza jednak, że "nie nastąpiło nic, co by rzeczywiście mogło poprawiać sytuację w wymiarze sprawiedliwości. – Nie wystarczą puste hasła, tylko te działania, które mają bądź nie mają umocowania w prawie i będą świadczyć o tym, jak wypełniamy służbę wobec obywateli i państwa. Nie znajduję niczego, co mogłoby sprawiać, że samopoczucie obywatela zdającego sobie sprawę z wagi tego, czym jest wymiar sprawiedliwości, może być lepsze – dodaje.
Barbara Piwnik
Barbara Piwnik podkreśla, że łatwo znaleźć przykład na to, "jak pogłębia się niedobra sytuacja". – Trudno znaleźć coś, co byłoby przeciwwagą i co można zaliczyć nie tylko jako sukces urzędującego ministra, ale przede wszystkim jako takie działanie, które w pełni uwzględniałoby wyłącznie interesy obywatela, poprzez sprawnie funkcjonujący wymiar sprawiedliwości – tłumaczy i nawiązuje m.in. do propozycji dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa.
Piwnik o wywiadzie i mandacie Żurka
Zapytaliśmy również o słynny wywiad Żurka, kiedy minister złamał przepisy za kierownicą i później dostał mandat. Chodziło o nieustąpienie pierwszeństwa pieszej na przejściu. – Widziałam to. Najbardziej w tym obrazie poruszył mnie ton głosu, spojrzenie za siebie i stwierdzenie o tym, że ta pani była jeszcze daleko – mówi była minister.
I nie ukrywa, że widziała "parę innych zdjęć z udziałem ministra". – Skwitowałabym to, że minister powinien każdą chwilę poświęcać obowiązkom, które każdego dnia ma wypełniać, pełniąc służbę wobec obywateli i państwa, a nie uczestniczyć w działaniach, które niczemu dobremu nie służą – stwierdza.
Więcej dowiesz się z naszego wideo na kanale naTemat na YouTube.
