Itaka jednak nie poleci do Omanu
Itaka ustąpiła ws. wakacji w Omanie. Nieoficjalnie: loty odwołane Fot. Sorbis/Shutterstock

Wojna na Bliskim Wschodzie trwa. Na liście krajów z ostrzeżeniami od polskiego MSZ znalazł się także Oman. Niektórzy polscy turyści zdążyli już jednak kupić tam bilety lotnicze. Tymczasem biuro podróży Itaka postanowiło pójść na rękę swoim klientom. Ta zmiana na pewno im się spodoba.

REKLAMA

Itaka pozostawała nieugięta ws. lotów do Omanu. W poniedziałek 2 marca kraj ten trafił na listę "zakazanych" przez polskie MSZ. Mimo tego jedno z największych polskich biur podróży nie zamierzało odwoływać tam swoich wyjazdów. Nie pozwoliło też na zmianę terminu podróży. Wszystko zmieniło się jednak we wtorek 3 marca.

Nieoficjalnie: Itaka odwołuje loty do Omanu. Turyści mogą zmienić termin wakacji

Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, Itaka ugięła się pod naciskiem branży, turystów i apeli ze strony MSZ. Wszystkie podróże do Omanu zaplanowane do 23 marca mają zostać odwołane. To kluczowa wiadomość dla turystów, którzy od kilku dni głowili się nad tym, jak anulować zarezerwowane miesiące temu wakacje i odzyskać pieniądze.

Informacja o odwołaniu lotów nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Wcześniej Itaka na swoim profilu na Facebooku opublikowała komunikat, w którym poinformowała o możliwości zmiany terminu lub kierunku podróży. "Ważna informacja dla Klientów z rezerwacją wyjazdu do Omanu. Każdy, kto ma obecnie zarezerwowaną podróż do Omanu, ma możliwość do bezkosztowej zmiany rezerwacji – zarówno na inny termin, jak i na inny kierunek. Możliwość ta obowiązuje do odwołania" – ogłoszono.

Internauci w komentarzach dali wyraz swojemu zadowoleniu po tej informacji od Itaki. "No w końcu! Nie wysyłajcie ludzi w tereny zagrożone, tak samo Egipt powinien mieć możliwość zmiany terminu" – napisała jedna z użytkowniczek social mediów.

Warto jednak wspomnieć, że na ten moment wyjazdy do Egiptu są bezpiecznie. O tym też wspomniała w odpowiedzi Itaka: "Loty do Egiptu odbywają się bez przeszkód, a nasi Klienci obecnie spokojnie tam wypoczywają. Wyloty zaplanowane są do realizacji zgodnie z harmonogramem".

MSZ ostrzega polskich turystów. 11 krajów na liście "zakazanych"

Polskie MSZ stale monitoruje sytuację na Bliskim Wschodzie i wydaje kolejne komunikaty dla podróżnych. Do poniedziałku 2 marca było to 10 krajów. Naszym turystom odradzano wyjazdy do Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Palestyny, Iranu, Izraela i Libanu. Później do listy dołączył 11. kraj, którym jest Oman.

"Trwa zakrojona na szeroką skalę operacja militarna na Bliskim Wschodzie. Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu pozostaje zamknięta. Odradzamy wszelkie podróże do Omanu" – przekazało nasze MSZ.

Wydanie alertów przed podróżami do tego kraju utrudniło sytuację polskich turystów. "W ostatnich dwóch dniach to właśnie granicę lądową ZEA z Omanem przekraczało wielu naszych podróżnych. Kraj ten jako jeden z nielicznych na Półwyspie Arabskim nie zamknął swojej przestrzeni powietrznej, przez co wiele osób próbowało tamtędy wydostać się z Bliskiego Wschodu. Sytuacja jednak bardzo szybko się tam zmieniała. Oman także padł ofiarą ataków ze strony Iranu" – opisywała szczegóły w naTemat Klaudia Zawistowska.