Donald Tusk
Donald Tusk na spotkaniu zespołu do spraw koordynacji powrotu Polaków z Bliskiego Wschodu. Fot. YouTube / KPRP

Trwa spotkanie w sprawie ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Bierze w nim udział między innymi premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Radosław Sikorski. – Rozmawiamy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie z ZEA wyleci ok. 100 samolotów – powiedział szef MSZ.

REKLAMA

W środowe przedpołudnie rozpoczęło się spotkanie zespołu koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak wiadomo, po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran i odwetu Irańczyków lotnictwo stanęło i utknęło w tamtym regionie kilkanaście tysięcy Polaków.

Donald Tusk na początku wspomniał o tym, że ostrzegano obywateli w ostatnich tygodniach, aby nie wybierali się w tamte miejsca z uwagi na narastający konflikt i możliwość jego eskalacji. Teraz jednak niektórzy znaleźli się w trudniej sytuacji.

Spotkanie ws. ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu

– Stało się. Niektórzy dokonywali takiego wyboru, bo nie mieli innego wyjścia – dodał. Odnosząc się do operacji ewakuacji Polaków z terenów najbardziej niebezpiecznych, podkreślił, że jest to skomplikowana operacja i nie jest zależna tylko od polskich przedstawicieli. – Nie wyślemy w każde miejsce na świecie samolotu, bo przede wszystkim trzeba mieć możliwość wylądowania – dodał.

Premier mówił też o transporcie lotniczym, wysłanym z Polski do Omanu w ciągu najbliższych kilkunastu godzin, po osoby, które potrzebują pomocy ze względu na stan zdrowia. O konkretnych działaniach już poczynionych i planach na kolejne mówił Radosław Sikorski.

– Ku końcowi ma się ewakuacja naszych obywateli z terenów Izraela i Jordanii z obu tych krajów po dobre kilkaset osób zostało wywiezionych drogą lądową do Egiptu z pomocą naszych konsuli. Bardziej skomplikowana sytuacja jest w Libanie, a największe skupisko naszych mamy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. (...) Rozmawiamy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie z ZEA wyleci ok. 100 samolotów. Zabiegamy o to, aby jak największa proporcja z nich przyleciała także do Warszawy – powiedział szef MSZ.

Bezpieczeństwo i pomoc na Bliskim Wschodzie dla Polaków

Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że wszystkie polskie kontyngenty na Bliskim Wschodzie, ponad 400 żołnierzy, "działają cały czas w stanie najwyższych klauzul bezpieczeństwa, z ograniczeniem wykonywania swoich misji mandatowych".

– Oni służą pomocą tam na miejscu, w krajach, w których są. Jeżeli pomoc przy ewakuacji będzie wymagała ich wsparcia, na pewno już dzisiaj będzie udzielana – nadmienił. Wicepremier mówił też o tym, że transporty po Polaków na Bliski Wschód są planowane, ale będą realizowane, gdy te sloty (czyli starty i lądowania) będą na tyle bezpieczne, aby mogły się odbyć. – Żeby nie było takiej sytuacji, że nasze samoloty polecą, a nie będą mogły wrócić, bo to by było jeszcze trudniejsze – wskazał.

Tusk zaapelował na koniec do Polaków, aby wciąż unikali jakichkolwiek podróży na Bliski Wschód. Przypomniał o liście 11 krajów, które zostały objęte ostrzeżeniami.