
Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest cały czas napięta. Z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznych nad zagrożonymi terenami wielu przewoźników anuluje zaplanowane loty. W ostatnim tygodniu posypały się komunikaty linii lotniczych, w których odwołują oni kolejne trasy. Niektóre na kilka miesięcy.
WizzAir szybko odpowiedział na sytuację na Bliskim Wschodzie. Już w weekend po ataku USA i Izraela na Iran zawiesił loty do Izraela, Dubaju, Abu Zabi i Ammanu. W środę 4 marca przewoźnik wydał oświadczenie, w którym przedłużył zawieszenie do 15 marca. "Osoby posiadające rezerwację na objęte zmianami loty zostaną bezpośrednio poinformowane o dostępnych dla nich możliwościach" – przekazał portalowi Fly4free Salvatore Gabriele Imperiale, manager ds. komunikacji korporacyjnej w Wizz Air.
Wizz Air kasuje loty z Polski do ZEA na kilka miesięcy
Chociaż jak na razie Wizz Air anuluje loty stopniowo, niewykluczone, że wraz z rozwojem sytuacji odwołane będą kolejne trasy. Już teraz wiadomo, że na jednej z nich – do Abu Zabi – przewoźnik nie poleci aż do końca października. Wszystko przez to, że węgierska linia jeszcze przed wybuchem wojny zrezygnowała z letniego kursowania do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich z polskich lotnisk.
Zobacz także
Nie da się ukryć, że rok zaczął się od trudnej sytuacji dla podróżnych, którzy w 2026 planowali podróż na Półwysep Arabski. Wśród kolejnych komunikatów odwołujących loty pojawia się jednak wyjątek. Po konsultacjach ze służbami bezpieczeństwa Wizz Air uznał, że korytarze powietrzne prowadzące do Arabii Saudyjskiej są bezpieczne. Dlatego już od 8 marca wznowi loty w te rejony. Lot nie będzie jednak możliwy z Polski – do Dżuddy i Medyny podróżni będą musieli lecieć z Wielkiej Brytanii.
Polskie Linie Lotnicze nie pozostają w tyle. Loty zawieszone do 6 marca
We wtorek 3 marca o zmianach w planowanych tarsach poinofrmowały także PLL LOT. Zgodnie z rekomendacją Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), przewoźnik zdecydował się skasować loty do Dubaju i Rijadu do 6 marca. Dłuższe zawieszenie czeka natomiast trasę do Tel Awiwu – do tego miasta w Izrealu polski przewoźnik nie zabierze nas do 18 marca.