
Mateusz Morawiecki jeszcze niedawno miał zostać wezwany na "dywanik" do Jarosława Kaczyńskiego za to, że organizuje konferencję prasową z przedstawieniem "swojej strategii" na dzień przed wielką konwencją PiS. Tymczasem ukazały się wyniki nowego sondażu, w którym Polacy ocenili, kogo widzieliby w roli premiera z tej partii. Wyniki znów są korzystne dla Morawieckiego.
Jarosław Kaczyński niedawno mówił, że wybrał już kandydata na premiera z PiS. Zapowiedział też, że jego nazwisko opinia publiczna pozna w marcu. Rzecznik partii potwierdził, że stanie się to najpewniej w czasie konwencji, którą zaplanowano w najbliższą sobotę 7 marca.
Zanim jednak to się wydarzy, Mateusz Morawiecki zapowiedział swoją konferencję prasową. Polityk w piątek, czyli na dzień przed konwencją PiS, ma przedstawić swoją nową "strategię budowy silnej, polskiej gospodarki", czym skutecznie przyćmiewa wydarzenie partyjne zaplanowane na kolejny dzień. Według ostatnich doniesień to m.in. tym miał podpaść prezesowi PiS.
Morawiecki premierem z ramienia PiS? Polacy wybrali
Napięć w szeregach partii nie brakuje, a zwolennicy i przeciwnicy Morawieckiego mieli podzielić się nawet na dwa obozy. Tymczasem pojawiły się wyniki nowego sondażu pracowni SW Research dla Wprost, w którym Polacy wskazali, kogo widzieliby w roli premiera z ramienia PiS.
Zobacz także
Znów najwięcej głosów otrzymał Mateusz Morawiecki – 12 proc. Na drugim miejscu znalazł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki – 8,2 proc., a na trzecim wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński – 5,8 proc.
Morawiecki wygrywa kolejny sondaż
Choć przewaga Morawieckiego nie powala i blisko 40 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie ma zdania na ten temat, nie zmienia to faktu, że Morawiecki wygrywa kolejny sondaż.
Ostatnio w naTemat pisaliśmy o badaniu IBRiS, przeprowadzonym w połowie lutego, w którym zapytano Polaków, kto powinien zostać nowym liderem PiS. Wówczas najwięcej ankietowanych też wybrało Mateusza Morawieckiego. Otrzymał on 29 proc. poparcia. Za nim uplasował się Przemysław Czarnek z 11 proc.
