
Niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na turystów nie tylko w Zatoce Perskiej, lecz także w całym regionie. Z powodu odwołanych lotów ucierpieli podróżni także w Bangkoku. Aby pomóc uziemionym turystom, tajskie Ministerstwo Turystyki i Sportu poinformowało o szeregu ułatwień.
Jak podaje Bangkok Post, sytuacja na lotniskach w Tajlandii jest niestabilna. Po ataku USA i Izraela na Iran odwołano tam już 166 lotów. Chodzi o pięć lotnisk międzynarodowych – Suvarnabhumi, Don Mueang, Phuket, Chiang Mai i Krabi. Odwołania wpłynęły na procedury związane ze stemplami wjazdowymi, powodując zatory przy kontrolach imigracyjnych.
Ułatwienia na lotniskach. Turyści mogą przedłużyć wizy
Aby usprawnić pracę na lotniskach, władze Tajlandii złagodziły przepisy wizowe: osoby, które przekraczają dozwolony czas pobytu z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej, będą zwolnione z kar. Muszą jednak zadeklarować chęć opuszczenia Tajlandii. Natomiast turyści, których wizy jeszcze nie wygasły, mogą ubiegać się o przedłużenie o dodatkowe 30 dni.
Ale to nie wszystko. Aby pomóc podróżnym, którzy utknęli w kraju z powodu zawirowań na Bliskim Wschodzie, uruchomiono Fundusz Pomocy dla Zagranicznych Turystów.
Zobacz także
Pomoc finansowa dla turystów. Tajlandia rozdaje 2000 bahtów na osobę
Jak podaje Bangkok Post, fundusz pomocy dla zagranicznych turystów umożliwia wypłatę wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych. Zamknięcie przestrzeni powietrznej i poważne zakłócenia w podróżach z pewnością się do nich zaliczają.
Fundusz przewiduje pomoc rzędu 2 tys. bahtów dziennie na osobę. Jest to około 230 zł za każdy dodatkowy dzień pobytu. Jedna osoba może otrzymać maksymalnie 20 tys. bahtów, czyli około 2300 zł. W praktyce oznacza to, że turyści uwięzieni na miejscu przez odwołane loty nie zostaną pozostawieni sami sobie i mogą liczyć na wsparcie finansowe podczas przymusowego pobytu w Tajlandii.