
Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest cały czas napięta i kolejne linie lotnicze odwołują popularne trasy. Jedną z nich jest Qatar Airways, jeden z głównych operatorów w regionie. W czwartek 5 marca przewoźnik ogłosił, że mimo zagrożenia wyśle dwa loty ewakuacyjne po turystów, którzy utknęli na zagrożonych terenach.
Katarski przewoźnik ponosi duże straty. Jak przekazał na portalu X, z powodu zamknięcia katarskiej przestrzeni powietrznej wszystkie operacje lotnicze pozostają tymczasowo zawieszone. Zamknięcie przestrzeni powietrznej sprawiło, że tysiące turystów utknęło w krajach Zatoki Perskiej. Jak poinformował Marcin Bosacki, wiceminister spraw zagranicznych, jest wśród nich nawet kilkanaście tysięcy Polaków.
Qatar Airways wysyła loty do Omanu i Arabii Saudyjskiej
Pomimo obostrzeń w ruchu lotniczym, Qatar Airways ogłosił ograniczone działania ewakuacyjne. Katarska linia wyśle samoloty po turystów uwięzionych w Maskacie w Omanie i Rijadzie w Arabii Saudyjskiej.
Przewoźnik ewakuuje pasażerów na największe europejskie lotniska. Loty z Maskatu odbędą się do Londynu-Heathrow, Berlina, Kopenhagi, Madrytu, Rzymu i Amsterdamu, a lot z Rijadu do Frankfurtu. Loty ewakuacyjne ruszają już w czwartek.
Zobacz także
Kto załapie się na lot? Qatar Airways prosi o cierpliwość
Z lotów skorzystają klienci Qatar Airways, którzy pomimo ostrzeżeń o niestabilnej sytuacji międzynarodowej znaleźli się na zagrożonych terenach.
Linia informuje, że skontaktuje się bezpośrednio z klientami, których dotyczy problem. Prosi też, by podróżni nie udawali się na lotnisko, dopóki nie otrzymają oficjalnego powiadomienia dotyczącego ich lotów.
Jak ogłosił przewoźnik, sytuacja w ruchu lotniczym cały czas jest dynamiczna. Dalsze informacje mają zostać przekazane klientom 6 marca o 9:00 czasu lokalnego w Dosze, stolicy Kataru. Jednak już teraz wiadomo, że regularna działalność zostanie wznowiona dopiero po ogłoszeniu otwarcia katarskiej przestrzeni powietrznej przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.